Wołyń

wolyn

Wojciech Smarzowski nie bez powodu uważany jest za jednego z najodważniejszych współczesnych polskich reżyserów. Tematy, które podejmuje w swoich filmach, są niewygodne, trudne i bolesne, nie ma w nich wiele pytań, ale też próżno szukać w nich odpowiedzi. Jego Smarzowskiego to kino szczere i bezkompromisowe, przedstawiające świat – zawsze ten nasz, nam najbliższy – takim, jakim jest on w rzeczywistości. Nie jest to świat piękny, wręcz przeciwnie – to obraz pełen brudu, okrucieństwa, wulgarny i okrutny, nie ma w nim zbyt wiele nadziei, teraźniejszość mierzi swoją brzydotą i… prawdą. I to właśnie ona jest największym atutem filmów Smarzowskiego – tym, czego wszyscy u niego szukamy i czego wyglądamy z każdym kolejnym filmem. Czysta, obnażona z pięknych szat, obdarta z lukru prawda, która nas, niestety, nie wyzwala, ale na pewno oczyszcza i skłania do refleksji. Wołyń – najnowszy film reżysera – doskonale w tę wizję się wpisuje.

Czytaj dalej

Najlepsze melodramaty

pamietnik-film

Kto lubi czasem obejrzeć dobry melodramat, ręka w górę! Ja lubię. Kiedyś oglądanie filmów tego gatunku uważane było w niektórych kręgach za wstydliwe. Kojarzone z pełnymi intryg, czarno-białych bohaterów i, oczywiście, happy endów historie rodem z harlequinów lub brazylijskich telenowel, miały właściwie jeden target: egzaltowane, sentymentalne i wrażliwe kobiety bez większych ambicji kulturalnych, którym czas wolny pozwalał na poświęcanie się rozrywkom tego rodzaju. Dziś nie ma już ani wolnego czasu, ani tej grupy docelowej, a i moda na szczęśliwe zakończenia dawno odeszła do lamusa. Współczesne melodramaty to tak naprawdę pełnokrwiste dramaty, które po prostu uczyniły miłość swoim głównym tematem, a realizacyjnie w niczym nie ustępują „poważanym” gatunkom filmowym. Poniższe zestawienie doskonale zresztą to potwierdza.

Czytaj dalej

Śmietanka towarzyska

Cafe-Society-kristen-stewart-woody-allen-2

Ostatnimi laty podoba mi się mniej więcej co drugi lub trzeci film Woody’ego Allena. Gdy po świetnej Blue Jasmine w dorobku reżysera przytrafiły się dwa, nieciekawe filmy z Emmą Stone w roli głównej, z następującą po nich Śmietanką towarzyską wiązałam duże nadzieje. Choć z moim dużym dystansem do Allena nadzieje to może zbyt duże słowo – filmy reżysera nadal specjalnie mnie nie ekscytują i zdecydowanie ich nie wyczekuję. A, umówmy się, ten film miał akurat wyjątkowo niezachęcający zwiastun i obsadę (oprócz Blake Lively, oczywiście, bo, jakby to powiedzieć, zgadnijcie dla kogo właściwie poszłam do kina…).

Czytaj dalej

Stranger Things – czy warto oglądać?

Stranger-Things

Stranger Things. Nowy tytuł Netflixa, który w ciągu zaledwie kilku dni zelektryzował Internet, po trzech tygodniach od premiery ma już miliony fanów na całym świecie. I nic dziwnego. Serial braci Duffer to dowód na to, że aby zainteresować widza, wcale nie trzeba zaglądać w przyszłość. Wystarczy wziąć go za rękę, zawrócić i przenieść do czasów, które wspomina z nostalgią i szerokim uśmiechem na twarzy. Jego dzieciństwa.

Czytaj dalej

Jason Bourne

jason-bourne-still-1

Bourne odkrywa swoją tożsamość, Bourne wyrusza na krucjatę, Bourne stawia ultimatum, Bourne… No właśnie, co właściwie Jason Bourne może jeszcze zrobić w kolejnej, czwartej już odsłonie swojej ucieczki przed bezlitosną CIA? Na przykład pogrzebać w swojej przeszłości, która skrywa wciąż mnóstwo tajemnic. Naciągane? Nie dla Paula Greengrassa, który na tej idei zbudował 120-minutową jazdę bez trzymanki. Pytanie tylko, czy przynajmniej w połowie tak satysfakcjonującą, jak poprzednie.

Czytaj dalej

Tajemnice Manhattanu

Manhattan-Nocturne-2016

Każdy, kto oglądał Wolnego strzelca z kapitalną rolą Jake’a Gyllenhaala, nabrał ogromnego apetytu na klimatyczne thrillery z dziennikarstwem śledczym w tle. Nic dziwnego, że Tajemnice Manhattanu – film reklamowany jako thriller o tabloidowym dziennikarzu, który tropi pewną mroczną tajemnicę – zwabiły do kin miłośników intryg i zagadek z morderstwem w tle. Co dostali w zamian za swoją uwagę?

Czytaj dalej

183 metry strachu

the-shallows-film

Film o walce młodej surferki z rekinem 183 m od brzegu? Ok, przyznaję, to nie jest opis, który każe rzucić wszystko i pobiec do kina. Coś mi jednak podpowiadało, że 183 metry strachu mogą być czymś, co latem w kinie łykamy bez popijania: fajną rozrywką, z całkiem wciągającą akcją i zapierającymi dech w piersi widokami (i wcale nie mam na myśli tylko Blake Lively!). I co, miałam rację.

Czytaj dalej

Kamper

kamper-zurawski-nieradkiewicz

„Widziałaś może Kampera? Bo właśnie wyszedłem z kina i muszę z kimś pogadać”. Gdy w niedzielę dostałam takiego smsa od Szymalana, pomyślałam: „Ale jak to? O polskim filmie, na który w ogóle się nie wybierałam?”. Więc się wybrałam, a gdy w niespełna dwa dni później sama wychodziłam z seansu i dyskutowałam z Szymalanem o Kamperze pół wieczoru, pomyślałam, jak niewiele brakowało, bym przegapiła jeden z najlepszych polskich filmów ostatnich lat. Dlaczego najlepszych? Bo najbliższych temu, czym żyjemy na co dzień.

Czytaj dalej

Moi ulubieni bohaterowie filmowi

omar-sy-driss

Każdy z nas ich ma. Porywają nas swoją historią, czarują wdziękiem, wzbudzają podziw swoimi działaniami i wyborami, wzruszają, bawią, przerażają. Współczujemy im, cieszymy się ich szczęściem, chcemy się z nimi zaprzyjaźnić i czerpać z nich jak najwięcej, bo inspirują nas i często dają konkretne wskazówki, jak żyć i decydować o sobie, byśmy byli szczęśliwi lub po prostu nie byli nieszczęśliwi. Dzięki dobremu rysunkowi postaci i doskonałej grze aktorów wcielających się w ich role są jacyś – i dlatego tak bardzo nas zajmują i zapadają w pamięć na całe lata. Bohaterowie filmowi, którzy są ze mną, odkąd ich poznałam? Bardzo proszę.

Czytaj dalej

Narcos – czy warto oglądać?

narcos

7. pozycja w rankingu seriali naszego macierzystego serwisu filmowego była zdecydowanie wystarczającą zachętą do sięgnięcia po hit platformy Netflix – Narcos. Pytanie było następujące: czy popularność serialowej biografii jednego z największych narkobossów w historii, Pablo Escobara, to wynik doskonałej pracy twórców i obsady produkcji, czy raczej renomy samego Netflixa, którego kolejne premiery rozgrzewają do czerwoności i krytyków, i widzów, a przy tym sprawiają wrażenie z góry „skazanych” na sukces. Jedno i drugie? A może ani jedno, ani drugie?

Czytaj dalej