Najlepsze plakaty filmowe 2017 roku

Darren-Aronofsky-Mother-Poster

Tradycyjnie w pierwszy dzień roku garść plakatów filmowych, które w 2017 r. przykuły moją uwagę. Garść, a raczej garstka, bo tym razem ciekawych grafk było wręcz jak na lekarstwo. Z inwencją twórczą autorów jest, jak podejrzewam, całkiem dobrze, czego dowodem jest wysyp alternatywnych, niewypuszczonych do oficjalnej promocji plakatów, ale – jak wiemy – to nie oni decydują o tym, pod jakim obrazem film będzie reklamowany. Niemniej, czasem udaje się przeforsować kreatywność i choć rzadko kiedy plakaty jak te poniższe faktycznie oglądamy na naszych słupach reklamowych, cieszy fakt, że w innych krajach taka sztuka jest doceniana i promowana. Życzę Wam wszystkiego dobrego w nowym roku i zapraszam do oglądania. Kolejność przypadkowa.

Czytaj dalej

Crazy, stupid… Oscars 2017

6362131604899639611269980815_2017-Oscars-89th-Academy-Awards

Miało być monotonnie, przewidywalnie i nudno. I było, aż do 6:10, gdy w Dolby Theatre miała miejsce największa kompromitacja w dziejach Oscarów. I w zasadzie nie ma większego znaczenia, kto wygrał, ile statuetek zgarnęło La La Land, kto był autorem najbardziej przejmującej mowy i jak bardzo naprodukował się Jimmy Kimmel, by gala była zabawna. Od teraz wszyscy będą mówić tylko o tym, jak pomylono koperty i na scenę wyszła ekipa nie tego filmu, który faktycznie wygrał w najważniejszej kategorii. I to jest naprawdę spektakularna porażka reżyserów tego spektaklu i całej Akademii. Ale najpierw było tak:

Czytaj dalej

Moje przedoscarowe wariacje 2017

oscar-nominees-800x288

Z roku na rok przedoscarowe typowanie sprawia nam wszystkim coraz mniej satysfakcji. W obliczu szeregu nagród podprowadzających i silnej zazwyczaj ekscytacji jednym, góra dwoma tytułami, jaka staje się udziałem niemal całego, kinowego (eksperckiego i fanowskiego) świata, naprawdę trudno jest pomylić się, kto w tym roku zgarnie cały worek statuetek. W tym roku jest podobnie, a nawet gorzej – bo La La Land, sprawca największego zamieszania, jest przykładem filmu, który trafia się w oscarowej puli raz na kilka lat i przejeżdża przez sezon nagród jak walec, nie pozostawiając cienia złudzeń, komu przypadnie w udziale to najważniejsze złoto. Niech więc poniższe typowanie będzie okazją raczej do przyjrzenia się rzadko w ostatnim czasie recenzowanym tu filmom i ich poszczególnym elementom niż obstawianiem zwycięzcy, który może być tylko jeden.

Czytaj dalej

Najlepsze plakaty filmowe 2016 roku

neondemon

Nowy rok i… stary dobry wpis dla wszystkich, którzy nie mają siły na jakąkolwiek lekturę, najwyżej scrollowanie i patrzenie. A jest na co patrzeć, bo wartych uwagi plakatów w 2016 roku było niemal o połowę więcej niż w roku ubiegłym, co mnie ogromnie cieszy, bo to znak, że do oficjalnej promocji zaczynają wreszcie być dopuszczane prace alternatywne, oryginalne, świeże i przyciągające uwagę widza w o wiele większym stopniu niż sztampowe ramki z portretami grających w produkcji aktorów. Pozostaje tylko czekać aż ktoś jeszcze otworzy drzwi nurtowi minimalizmu w szkole plakatu filmowego, byśmy mogli w pełni cieszyć oko niebanalną promocją filmową, a tymczasem podziwiać to, co już dziś zasługuje na uznanie. Miłego oglądania! Czytaj dalej

Najlepsze melodramaty

pamietnik-film

Kto lubi czasem obejrzeć dobry melodramat, ręka w górę! Ja lubię. Kiedyś oglądanie filmów tego gatunku uważane było w niektórych kręgach za wstydliwe. Kojarzone z pełnymi intryg, czarno-białych bohaterów i, oczywiście, happy endów historie rodem z harlequinów lub brazylijskich telenowel, miały właściwie jeden target: egzaltowane, sentymentalne i wrażliwe kobiety bez większych ambicji kulturalnych, którym czas wolny pozwalał na poświęcanie się rozrywkom tego rodzaju. Dziś nie ma już ani wolnego czasu, ani tej grupy docelowej, a i moda na szczęśliwe zakończenia dawno odeszła do lamusa. Współczesne melodramaty to tak naprawdę pełnokrwiste dramaty, które po prostu uczyniły miłość swoim głównym tematem, a realizacyjnie w niczym nie ustępują „poważanym” gatunkom filmowym. Poniższe zestawienie doskonale zresztą to potwierdza.

Czytaj dalej

Moi ulubieni bohaterowie filmowi

omar-sy-driss

Każdy z nas ich ma. Porywają nas swoją historią, czarują wdziękiem, wzbudzają podziw swoimi działaniami i wyborami, wzruszają, bawią, przerażają. Współczujemy im, cieszymy się ich szczęściem, chcemy się z nimi zaprzyjaźnić i czerpać z nich jak najwięcej, bo inspirują nas i często dają konkretne wskazówki, jak żyć i decydować o sobie, byśmy byli szczęśliwi lub po prostu nie byli nieszczęśliwi. Dzięki dobremu rysunkowi postaci i doskonałej grze aktorów wcielających się w ich role są jacyś – i dlatego tak bardzo nas zajmują i zapadają w pamięć na całe lata. Bohaterowie filmowi, którzy są ze mną, odkąd ich poznałam? Bardzo proszę.

Czytaj dalej

Co obejrzeć, czyli jak wybierać filmy, by poznać kino

photo of an old movie projector

Pytanie „co obejrzeć?” może mieć bardzo proste źródło – masz wolny wieczór i ochotę na film, chcesz zobaczyć coś dobrego, co nie skaże cię na dwie godziny nudy i żalu za stracony czas (na to pytanie w tym znaczeniu odpowiadam tutaj, polecając najlepsze moim zdaniem filmy we wszystkich najważniejszych gatunkach, których obejrzenie może służyć za punkt wyjścia do dalszego poznawania kina). Ale kiedy chcesz poznać kino poważnie, zagłębiasz jego tajniki od jakiegoś już czasu i uzmysławiasz sobie, że to studnia bez dna i nigdy nie nadrobisz tych wszystkich wspaniałych filmów lub wydaje ci się, że obejrzałeś już całkiem sporo, pytanie to nabiera nowego znaczenia. Jaki przyjąć klucz, by otworzyć drzwi do świata filmu i choć jedną z jego licznych komnat poznać naprawdę? Odpowiedzi na to pytanie jest pewnie tyle, co kinomanów. Ja też mam swoją i to – co jest o tyle ciekawe, co kłopotliwe – niejedną. Nie są ani odkrywcze, ani idealne dla wszystkich, ale wierzę, że znajdziesz wśród nich coś dla siebie.

Czytaj dalej

Filmy krótkometrażowe warte obejrzenia – cz. IV

d265556dc25d7201a5448c7165f24902

Krakowski Festiwal Filmowy przybywa w najlepszym z możliwych momentów. Zdążyliśmy już odpocząć po dziesięciodniowym świętowaniu coraz większego sukcesu kina niezależnego (OFF Camera), dojść do siebie po zwariowanym Festiwalu Filmów Kultowych, przestać śledzić z uporem maniaka doniesienia z Cannes, ale jeszcze jedną nogą wciąż jesteśmy w filmowym świecie za sprawą muzycznych wspaniałości, które dostarcza Festiwal Muzyki Filmowej. Znaczy: zmęczeni, ale w rytmie, pragnący odpoczynku od kin, filmów i wydarzeń, ale tak bardzo do nich już przywykli, że ich brak uwiera i męczy bardziej od zasłużonego odpoczynku. Na zmęczenie długimi filmami najlepszą radą są zawsze albo seriale, albo krótkometrażówki. I, jak co roku, do rzucenia okiem na te ostatnie dziś mocno Was zachęcam. Oto kilka rekomendacji filmowych, z których możecie skorzystać podczas ruszającego w niedzielę, 29 maja, KFF. Czytaj dalej

Jak polskie kino wywinęło Orła, czyli gala PNF 2016

a04203d3cd23366c5fc74541a20fa004

Polskie kino się zmienia. Rodzima kinematografia dynamicznie się rozwija, proponując nam coraz nowe realizacje, które zachwycają pomysłem na siebie i formą podania, czasem tak bardzo, że doceniają je (nawet bardziej niż my sami) zagraniczne gremia. Polska Akademia Filmowa stara się podążać za tymi zmianami, choć z różnym skutkiem. Tegoroczna gala rozdania Orłów miała być jedną z tych lepszych prób. Wyszło różnie, choć ostatecznie to, co najważniejsze – czyli nagrody – trafiły dokładnie tam, gdzie trafić powinny, co jest zawsze najlepszą i najcenniejszą rzeczą w tego typu imprezach.

Czytaj dalej

Crazy, stupid… Oscars 2016

88-Academy-Awards-2016-Oscars-List

Kolejny sezon nagród i najważniejsza filmowa gala roku za nami. 88. ceremonia rozdania Oscarów okazała się w wielu obszarach przełomowa. Wygrali ci, którzy wiele lat na tę nagrodę czekali, ale nie obyło się bez zaskoczeń – werdyktów dobrych, ale także tych mniej fortunnych. Wygrało kino rzetelne, skromne i zaangażowane, a całe wydarzenie upłynęło pod znakiem ważnych słów. To była bardzo polityczna gala i… dobrze, że taka była. Oby ten rok, dyskusje toczące się wokół instytucji przyznającej nagrody i kina w ogóle, był prawdziwym krokiem milowym zarówno w tworzeniu filmów, jak i ich percepcji. Co takiego przełomowego zdarzyło się podczas tej niespełna czterogodzinnej imprezy? Zapraszam na coroczną relację „minuta po minucie”.

Czytaj dalej

Moje przedoscarowe wariacje 2016

oscar-nominees-800x288

Dla wszystkich, którzy w sezonie nagród filmowych obserwują kolejne werdykty branżowych gremiów typowanie, kto zgarnie najważniejsze statuetki niemalże w przeddzień ceremonii jest zwykłą formalnością. Gdzieś na etapie rozdania nagród Gildii Aktorów, a już na pewno na wysokości BAFT właściwie wszystkie karty są rozdane. Ale Amerykańska Akademia Filmowa nie byłaby – na szczęście – sobą, gdyby przynajmniej w jednej lub dwóch kategoriach nie poszła pod prąd. Czasem już podczas ogłoszenia nominacji, czasem dopiero na oscarowej gali, ale jest to zawsze ten jeden, mały niepewniak, który każe czekać i zastanawiać się, czy wygra ten, kto powinien, czy ten, kto lepiej wypromował swój film. Jak będzie w tym roku?

Czytaj dalej

Dostali Oscara i… zniknęli

Renee Zellweger - Wzgórze nadziei

Oscar – najważniejsza nagroda filmowa na świecie – to dla większości aktorów i twórców kina wielkie marzenie. Jedni stawiają go za cel swoich poczynań zawodowych, starając się każdą rolą, filmem bądź pracą udowodnić, że na to wyróżnienie zasługują, inni pracują po cichu licząc na docenienie, jeszcze innym statuetka wpada w ręce jakby przypadkiem, zastając nowych właścicieli równie zaskoczonych, co przerażonych i szczęśliwych, że oto właśnie skosztowali wisienki na torcie swojej kariery. Wydawać by się mogło, że taka nagroda to ogromny zastrzyk motywacji, otwarcie nowych drzwi, pełnych wyzwań, nowych, interesujących i dobrze płatnych projektów. Nic tylko pracować i spijać śmietankę z oscarowej sławy. Ale, o dziwo, nie zawsze tak się dzieje. Wśród laureatów Oscara jest całkiem spora grupa osób, które po otrzymaniu Oscara po prostu zniknęła, a ściślej mówiąc zaniknęła wśród wytworów Fabryki Snów, poświęcając się projektom, które już nigdy nie zaoferowały im roli godnej nagród.

Czytaj dalej

Najlepsze plakaty filmowe 2015 roku

567331d5e964030500bbceee31ce9c5be2a9bc25.jpg__846x0_q80

Tradycyjnie 1 stycznia każdego roku do poimprezowego obiadu garść ładnych obrazków, które w przeciwieństwie do tekstu nie przemęczą strudnionej wczorajszym wieczorem i nocą głowy. To najciekawsze, najoryginalniejsze i przyciągające najmocniej uwagę obrazy, które – niestety – w przeważającej większości nie stały się oficjalnymi plakatami promującymi film. Będąc w obiegu pozwalają jednak docenić oryginalność ich twórców i mieć nadzieję, że kiedyś właśnie takie zdjęcia będą reklamować wchodzące do kin tytuły. Kolejność według daty polskiej premiery. Enjoy.

Czytaj dalej

Filmowy spacer po Krakowie śladami bohaterów „Vinci”

4

Podróż do miast, w których kręcono ulubione filmy i spacer śladami ich bohaterów to marzenie wielu kinomanów. Odnajdywanie miejsc, w których toczyła się ich akcja, porównywanie rzeczywistości z ulokowaną w realnym świecie fikcją, poczucie na nowo i w nowy sposób klimatu opowieści – to wspaniałe, okołofilmowe doświadczenie. Stany Zjednoczone – najczęstszy kierunek tych marzeń – wciąż dla większości z nas pozostają poza zasięgiem. Ale to wcale nie znaczy, że u nas, w Polsce, nie możemy przeżyć podobnych wrażeń. Na przykład wybierając się do Krakowa, miasta, w którym kręcono wiele kultowych polskich filmów i które (nie tylko z tego względu) aż prosi się o odwiedziny. Dziś zapraszam Was na taki filmowy spacer po Krakowie śladami Cumy i Szerszenia, bohaterów filmu Juliusza Machulskiego Vinci.

Czytaj dalej

Odkrywaj to, co niezwykłe – w filmie i… życiu

Guinness_Awards_logo15IXv1

Odkrywanie – to słowo-klucz procesu poznawania kina. Każdy, bez wyjątku, film pozwala nam coś odkryć – wiedzę na temat istnienia osób, zjawisk, problemów, o których nie mieliśmy pojęcia; świadomość związków z wytworami artystycznymi innych dziedzin kultury, ale też samego kina; prawdę o sobie samym, swoich potrzebach, pragnieniach, marzeniach, kompleksach; i wiele, wiele innych aspektów. Ale odkryć to, co nieznane, możemy też sami, projektując i prezentując własną opowieść. Poniższy konkurs daje świetną możliwość, by to urzeczywistnić.

Czytaj dalej

Jak spędzić lato w kinie i nie przepłacić?

Multikino press promo blog Paulina

Lato to w kinie najczęściej sezon ogórkowy. Dystrybutorzy nie planują na ten czas wielkich premier, do kin wypuszczają filmy lekkie, przyjemne, nastawione na dostarczanie rozrywki, tylko czasem plasując wśród nich pojedyncze, ambitne tytuły niezależne. Ten uboższy niż zwykle repertuar uzupełniają na szczęście organizatorzy letnich festiwali, przeglądów i pokazów plenerowych, serwując menu różnorodne, przypominające klasyki i dające szansę obejrzeć filmy jeszcze nowe, ale już niewyświetlane w kinach. Słowem – dla każdego coś dobrego. Dłuższe dni i sprzyjająca spacerom do kina pogoda nie sprawiają jednak, niestety, że nasze portfele pękają w szwach od nadmiaru gotówki. Dlatego warto dokładnie przeanalizować, gdzie, co i jak zobaczyć, by skorzystać z tego letniego, filmowego dobra jak najwięcej bez nadszarpnięcia domowego budżetu. Poniżej kilka moich, sprawdzonych sposobów na to, jak latem chodzić do kina dużo, a nie wydać zbyt wiele:)

Czytaj dalej

Z filmu do serialu. O „filmowych” aktorach i ich serialowych karierach

_DG27040.NEF

Jeszcze do niedawna udział znanego aktora w serialu był uznawany za zawodową degradację. Bo jak to, mały ekran, odcinki, mniejszy zasięg, niższa gaża i ograniczona popularność…? Kto się na to świadomie godzi? Jak się okazuje – coraz więcej hollywoodzkich gwiazd, tych zapomnianych i tych całkiem na topie. Cieszący się uznaniem krytyków i sympatią widzów właśnie w serialach tworzą kreacje zapadające w pamięć na lata i przez lata też – jeśli nie przez całą swoją karierę zawodową – jednoznacznie z tą rolą kojarzeni. Czasy, w których rola w serialu była przepustką do wielkiego ekranu (case Jennifer Aniston alias Rachel w Przyjaciołach), jeszcze się nie skończyły (czy ktoś zwracał mocniej uwagę na Bryana Cranstona, sporo grającego w filmach przed fenomenalnym występem w Breaking Bad?), ale rynek serialowy szuka świeżości. I tę świeżość gwarantują (u)znane nazwiska.

Czytaj dalej

Cezary 2015

Francuzi żyją trochę własnym życiem i własnym życia tego tempem. Robią, co chcą, mówią, co chcą, niczym i nikim się nie przejmują i na wszystko mają czas. Swój czas. Nie dziwnego, że swoje najważniejsze filmowe nagrody przyznają dokładnie w momencie, gdy oczy całego świata zwrócone są w stronę Hollywood – w weekend oscarowy. W tym roku po raz pierwszy oglądałam pełną transmisję z gali rozdania Cezarów i kilka refleksji, które wówczas się pojawiły, w kontekście największej tego typu imprezy, która odbyła się przed momentem w hollywoodzkim Dolby Theatre, może i są warte odnotowania. Więc notuję.

Czytaj dalej

Crazy, stupid… Oscars 2015

Le-logo-des-Oscars-2015_exact1024x768_l

Potrzeba było czterech nominacji, by polskie media obudziły się z letargu i zajęły w oscarową noc tym, co dzieje się w Hollywood. Trzy kanały telewizyjne, niemal wszystkie stacje radiowe i serwisy internetowe relacjonują na żywo to, co dzieje się właśnie przed Dolby Theatre. Wreszcie – wreszcie relacjonują i wreszcie się dzieje, bo co by o Oscarach nie mówić, nikt nie śmie zaprzeczyć, że są wielkim wydarzeniem i każdy, kogo kino cokolwiek obchodzi, w mniejszym bądź większym stopniu chce w nim uczestniczyć.

Czytaj dalej

Moje przedoscarowe wariacje 2015

oscar-nominees-800x288

Tradycją stało się już coroczne typowanie zwycięzców w oscarowym wyścigu. I życzenie sobie, by typy okazały się nietrafione, bo tylko wtedy gala nagród będzie niespodziewana i ciekawa. Zwykle, niestety, to się nie udaje. Po wielotygodniowych podchodach w postaci rozdań rozmaitych akademii, gildii i festiwali, faworyci są tak mocni, że nikt w Los Angeles nie ośmieliłby się na nich nie postawić. Takie typowanie to jednak dobra okazja, by głośno przeanalizować nominacje – wreszcie, bo dopiero teraz większość nominowanych filmów miała już polską premierę i możemy uczciwie zawodników tego wyścigu ze sobą porównać i wypomnieć Akademii raz jeszcze wszelkie pominięcia.

Czytaj dalej