„Czarna lista” oscarowej Akademii

7f087300-a2b4-11e3-9e93-91c9ce28b681_leo-dicaprio

Niezbadane są wyroki Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej… Każdego roku dostarczają całemu światu okazji do kpin i żartów i choć często są przewidywalne, potrafią także zaskoczyć. Niestety, zwykle negatywnie. Zdumienie, oburzenie, wreszcie rozczarowanie i żal – to dominujące emocje, towarzyszące każdemu rozdaniu Oscarów. Wszyscy znamy case Leonardo DiCaprio. Wspaniały, zdolny, ceniony i świetnie opłacany aktor, mający na koncie szereg świetnych ról, za które go pokochano (fani), zauważono (krytycy), nawet doceniono (nominacje), ale bardzo rzadko (inne gremia) lub w ogóle (Akademia) nie nagrodzono. Przypadek smutny, wyjątkowo leżący wszystkim na sercu, ale – jak nietrudno się domyślić – nie jedyny. Amerykańska akademia ma na swoim koncie więcej takich porażek. Czego najbardziej (powinna) wstydzi(ć) się Amerykańska Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej?

Czytaj dalej

Cinema City Škoda 4DX™ – czy warto?

cinemacity

Czy efekty specjalne w kinie stymulują odbiór filmu, czy raczej w nim przeszkadzają? Czy film, który sam w sobie ma ich w nadmiarze, powinien być oglądany w warunkach wzmacniających wrażenia? A może to pytanie powinno być zadane inaczej: czy wybierając się do kina, chcemy czuć się częścią opowiadanej historii? Jeśli odpowiedź na nie brzmi „tak”, to technologia Škoda 4DX™ może być dokładnie tym, czego szukasz. O ile tylko…

Czytaj dalej

Najlepsze plakaty filmowe 2014 roku

enemy-movie

Jak co roku 1 stycznia, dbając o nasze samopoczucie i nie obarczając zmęczonych sylwestrową nocą głów nadmiarem myśli i słów, na obiad serwuję dziś obrazki. Plakaty filmowe w 2014 roku, niestety, nie zachwycają, wśród całej masy grafiki udało się wyłowić zaledwie kilkanaście materiałów, nad którymi komuś chciało się popracować i które wygrywają oryginalnością. Najlepsze oficjalne plakaty filmowe 2014 roku to te, które w natłoku innych po prostu przyciągają wzrok i na chwilę zajmują naszą uwagę. Zebrane w jedną całość przedstawiają całkiem ciekawy zestaw. Zresztą, zobaczcie sami. Kolejność według daty polskiej premiery.

Czytaj dalej

Rozstrzygnięcie konkursu „Whisky dla aniołów”

Konkurs, w którym mogliście wygrać po sztuce whiskey, zakończony. Niech żałują ci, którzy nie zdecydowali się wypić z Loachem i jego aniołami. Wierzę, że szukali swojego wiatru, buszującego w… No właśnie – kiedy ten wiatr buszował, że aż zdobył Złotą Palmę w Cannes?:)

Czytaj dalej

KONKURS „Whisky dla aniołów”

Ken Loach to absolutny top europejskich reżyserów. Zaangażowany społecznie, odważny w interpretacjach, a przede wszystkim konsekwentny w swojej wizji kina zaprasza nas do podróży przez historię i teraźniejszość już od blisko 50 lat. W ostatni dzień października będziemy mieli okazję skorzystać z tego zaproszenia po raz kolejny – do kin właśnie wchodzi najnowszy film Loacha, Klub Jimmy’ego, o którym pisałam i który polecałam Wam pod koniec sierpnia tutaj. Jeśli nie znacie twórczości Brytyjczyka lub chętnie przypomnicie sobie jego dokonania, zapraszam do konkursu, w którym możecie wygrać kilka egzemplarzy jednego z ostatnich filmów Loacha.

Czytaj dalej

Gwiazdy jako bohaterowie bajek. Disney Dream Portrait Series by Annie Leibovitz

The Little Mermaid

Bajki i baśnie od wieków inspirują ludzi na całym świecie. Filmowcy adaptują je i przenoszą na duży ekran, aktorzy wcielają się chętnie w ich bohaterów, a artyści ich rysują, malują i fotografują. Nie każdy jednak robi to tak jak Annie Leibovitz, amerykańska portrecistka, która popularność zdobyła m.in. dzięki fotografowaniu celebrytów. Jej grafik jest wypełniony po brzegi sesjami zdjęciowymi z udziałem największych gwiazd ekranu i sceny muzycznej, a jej fotografie ozdabiają okładki najbardziej poczytnych magazynów na świecie. Wśród nich nie brakuje tych, którzy interesują nas tu najbardziej – ludzi świata filmu.

Czytaj dalej

Plakaty (około)filmowe: Breaking Bad

ww

Najfajniejsze plakaty filmowe to te, które nie weszły do oficjalnego obiegu i nie promowały w sposób widoczny tytułu. Są zbyt oryginalne, zbyt kreatywne i zbyt przyciągające uwagę, czyli – na dobrą sprawę – mają wszystkie cechy, które mogłyby zapewnić filmowi wysoką frekwencję w kinie. Dlaczego dystrybutorzy tego nie wykorzystują, nie wiedzą nawet najstarsi górale. Alternatywne plakaty filmowe żyją jednak pełnym życiem w internetowym podziemiu, a schodzenie doń i podziwianie tych pereł to fantastyczna podróż wizualno-poznawcza. Często minimalistyczne, pozbawione przeładowującej standardowe plakaty treści, zabijają swoją prostotą, trafnością i sugestywnością, robiąc niesamowite wrażenie. Tak jak te nieoficjalnie promujące Breaking Bad.

Czytaj dalej

Jak zachwyca, kiedy nie zachwyca?

Każdy z nas ma na swojej liście filmów obejrzanych takie, które nazwano arcydziełami. Sięgamy po nie, bo wszyscy o nich mówią, bo figurują w każdym zestawieniu z „top” w tytule, bo piszą o nich w podręcznikach i mądrych tekstach, bo nasi ulubieni twórcy powołują się na nie i inspirują się nimi w swojej twórczości, bo – wreszcie – po prostu wstyd ich nie znać. Gdy jednak podczas seansu okazuje się, że trudno nam w tym filmie dopatrzyć się tej arcydzielności, całość nam się dłuży, po wszystkim – widząc wysokie noty znajomych – trudno nam wystawić tytułowi ocenę i nawet nie potrafimy racjonalnie wyjaśnić, co i dlaczego nam się nie podobało, jakoś tak nam… głupio.

Czytaj dalej

Kino 7D – co to jest i czy warto to sprawdzić?

Nigdy nie lubiłam kina trójwymiarowego. Ekscytujące dla wielu efekty mnie zwykle irytują i rozpraszają, a technologiczne nowinki nie interesują mnie nawet w naturalnej płaszczyźnie, co tu więc mówić o tej podrasowanej. Na filmy 3D nie chodzę jednak z o wiele prostszego powodu: rzadko używając szkieł kontaktowych, jestem zmuszona założyć plastikowe okulary na te własne, a taki seans – wierzcie – nie należy do przyjemnych i wygodnych. Chyba że trwa… 6 minut.

Czytaj dalej

Rozstrzygnięcie konkursu „Bóg w Hollywood”

Uwielbiam to, w jaki sposób podeszliście do tematu konkursu. Wasze odpowiedzi były takie inspirujące! Dziękuję za wszystkie nadesłane zgłoszenia – lista tytułów, które uwzględnilibyście w Bogu w Hollywood jest naprawdę pokaźna i, co najciekawsze, żaden się nie powtarza. Niektóre są bardzo oczywiste, ale są poparte fantastyczną argumentacją, inne z kolei bardzo niejednoznaczne i naprawdę intrgujące – jesteście super:)

Czytaj dalej

KONKURS „Bóg w Hollywood”

Co łączy Złego porucznika Ferrary, Ulice nędzy Scorsese, Wątpliwość Shanleya i Juno Reitmana? Odpowiedź na to pytanie wcale nie jest łatwa, dlatego dziś mam dla Was coś, co pomoże Wam ją odnaleźć, a przy okazji dostarczy tuzin naprawdę ciekawych historii…

Czytaj dalej

7. edycja festiwalu OFF Plus Camera

7. OFF Plus Camera

Zwlekam z tą krótką relacją z tegorocznej edycji festiwalu, bo wciąż ciężko mi rozstać się z wrażeniami, które po mnie pozostawił. To był wyjątkowy czas wyjątkowego kina z udziałem wyjątkowych ludzi. Co roku tak samo ciekawy, inspirujący i emocjonujący. A przede wszystkim obdarty z hollywoodzkiego blichtru, stanowiący odtrutkę dla wszystkich chcących odpocząć od blockbusterów i mainstreamowych produkcji zależnych od wszystkiego poza realnym życiem. Czytaj dalej

W obronie „Jaskółki” – reżyser filmu Bartosz Warwas odpiera moje zarzuty

Jaskółka - Bartosz Warwas

To szalenie inspirujące móc podyskutować o filmie – każdym i ze wszystkimi. Szansa porozmawiania z tymi, którzy rzecz popełnili, nie zdarza się jednak tak często, tym bardziej jest warta docenienia. Ja taką okazję miałam niedawno wielokrotnie dzięki spotkaniom „Q&A” na festiwalu OFF Plus Camera. Tam też widziałam Jaskółkę i słuchałam po raz pierwszy, jak jej autorzy opowiadają o filmie i stają w ogniu pytań o tę historię. Jak się okazało, nie był to ostatni raz, bo tuż po opublikowaniu recenzji filmu (znajdziecie ją tutaj), na swojej skrzynce znalazłam maila od jego reżysera – Bartosza Warwasa, który odniósł się do zarzutów, jakie postawiłam filmowi. Po przedyskutowaniu kilku kwestii, postanowiliśmy podzielić się z Wami treścią tej wiadomości. Liczę, że będzie ona początkiem dyskusji na temat filmu, ale przede wszystkim łamania konwencji w kinie, szczególnie polskim. Tyle tytułem wstępu, oddaję głos reżyserowi.

  Czytaj dalej

Rozstrzygnięcie konkursu „Sherlock”

Sherlock

Znowu mnie zaskoczyliście i – aua – okazaliście się sprytniejsi ode mnie. Ale to dobrze, bo przecież właśnie o odkrycie tych umiejętności w konkursie chodziło. Widać, że znacie dobrze Sherlocka i różne jego wcielenia, a to miało pomóc Wam w udzieleniu kreatywnej odpowiedzi na pytanie konkursowe. Jak ono brzmiało? Czytaj dalej

KONKURS „Sherlock”

Sherlock

Wiecie już, dlaczego Sherlocka warto zobaczyć, czas więc na trochę zabawy w rytm działań słynnego detektywa. Zadanie będzie bardzo proste, ale wymagające od Was trochę wysiłku. Ale co to dla Was kilka kliknięć, ułożenie puzzli i przesłanie odpowiedzi, prawda? No to do dzieła! Czytaj dalej

Ile zarabiają aktorzy?

Ile zarabiają aktorzy?

Operacja plastyczna? A, pewnie. Rezydencja z 30 pokojami, 8 łazienkami i 3 basenami? Bardzo proszę. Wanna wysadzana diamentami? Czemu nie. Gwiazdy nie oszczędzają na spełnianiu swoich fanaberii z prostej przyczyny – nie muszą. Zarabiają pieniądze, o których zwykły śmiertelnik może tylko marzyć, ewentualnie trochę się nad nimi pooburzać. Co też niniejszym wspólnie właśnie zrobicie, gdy dowiecie się, ile zarabiają aktorzy. Czytaj dalej

Najlepsze oscarowe momenty – cz. II

Najlepsze oscarowe momenty

Druga część zestawienia najbardziej wzruszających, zabawnych i/lub oryginalnych oscarowych przemów, które zamykają ostatnie ćwierćwiecze. Kolejny raz udowadniają, że utarte „thank you for Academy” i wyliczenie, najgorzej jak z kartki, stu pięćdziesięciu osób, którym jest się okrutnie wdzięcznym za zdobycie nagrody, nie jest szczytem możliwości, że można więcej, lepiej. Choć wielkich występów jest tu mniej, niespodzianek nie brakuje, bo lata 90., szczególnie pierwsza ich połowa, przez wielu z nas kojarzona jest mgliście. Niech więc te krótkie fragmenty będą dla nas krótką ściągawką i miłym, sentymentalnym wspomnieniem tego, jak 20 lat temu odbierało się najważniejsze nagrody w świecie filmu. Czytaj dalej

Najlepsze oscarowe momenty – cz. I

Najlepsze oscarowe momenty

W życiu każdego z nas są takie momenty, które wspominamy z wyjątkową serdecznością. Uśmiechamy się na myśl o nich, czerpiemy z nich energię i motywację do dalszych działań. Twórcy kina również mają takie momenty. Wprawdzie nie mają one wiele wspólnego z naszymi przyziemnymi sprawami, bo w końcu chodzi o najważniejsze wydarzenie w ich życiu zawodowym i prywatnym – odbiór Oscara – ale co tam. Grunt, że cieszą. Ich i nas. Oscarowe momenty bawią, wzruszają i koją, bo nie ma nic przyjemniejszego od patrzenia na czyjeś szczęście. Oto najlepsze oscarowe momenty ever*, które poprawiają mi humor i doprowadzają do łez za każdym razem, gdy je oglądam.

Czytaj dalej

Jak polskie kino wywinęło Orła, czyli gala PNF 2014

orły 2013

Miało mnie tu nie być. Miało mnie tu nie być z tą rzeczą właśnie, bo polskie nagrody filmowe ani mnie przejmują, ani interesują, a kontakt z Orłami ogranicza się zwykle do rzutu okiem na występ Maćka Stuhra i pobieżne przejrzenie jasnych jak słońce od miesięcy wyników. Ale jestem. Jestem, bo to, co zobaczyłam, świadomie włączając retransmisję gali rozdania nagród, przeszło moje najśmielsze wyobrażenia. W życiu nie widziałam tak żenującego przedstawienia, a powstała w ten sposób gorycz musiała być wylana. Na was, na co – jak wiem – czekacie z niecierpliwością. No to macie. Orły 2013 – relacja nie z tej ziemi.
Czytaj dalej

Crazy, stupid… Oscars 2014

Oscary 2014

Ellen DeGeneres. To ona – zgodnie z przewidywaniami, oczekiwaniami i nadziejami – była największą gwiazdą i największym zwycięzcą tegorocznej ceremonii rozdania nagród. Ukradła show wszystkim bez wyjątku, nie pozwalając zasnąć podczas najnudniejszej części gali, urozmaicając przerwy zagadywaniem celebrytów i częstowaniem ich pizzą (!), bawiąc do łez naturalnością i szczerością. Jej wielki powrót okazał się strzałem w dziesiątkę. Czego nie można powiedzieć o przebiegu samej ceremonii… Znów wygrali ci, którzy mieli wygrać, a ci pominięci po raz kolejny musieli robić dobrą minę do złej gry. Jak im to wyszło? Przeczytajcie. Jak co roku, prosto spod telewizora, specjalnie dla was – ja. 
 
Czytaj dalej