Ostatnia rodzina

ostatnia-rodzina

Chciałam zacząć tak: są filmy, które odbierają mowę. Wciągają od pierwszej do ostatniej minuty, zapierają dech w piersi, zachwycają, spajają z opowiadaną historią i jej bohaterami i powodują, że już podczas seansu żałujemy, że to spotkanie kiedyś się skończy. Ale powiedzieć tak o Ostatniej rodzinie to jakby trochę za mało. To film, który wyznacza nową jakość w polskim kinie. Kompletny, skończony, piekielnie świadomy siebie, niewymagający komentarza, a jednocześnie wywołujący galop myśli i emocji.

  Czytaj dalej

Wołyń

wolyn

Wojciech Smarzowski nie bez powodu uważany jest za jednego z najodważniejszych współczesnych polskich reżyserów. Tematy, które podejmuje w swoich filmach, są niewygodne, trudne i bolesne, nie ma w nich wiele pytań, ale też próżno szukać w nich odpowiedzi. Jego kino to kino szczere i bezkompromisowe, przedstawiające świat – zawsze ten nasz, nam najbliższy – takim, jakim jest on w rzeczywistości. Nie jest to świat piękny, wręcz przeciwnie – to obraz pełen brudu, okrucieństwa, wulgarny i okrutny, nie ma w nim zbyt wiele nadziei, teraźniejszość mierzi swoją brzydotą i… prawdą. I to właśnie ona jest największym atutem filmów Smarzowskiego – tym, czego wszyscy u niego szukamy i czego wyglądamy z każdym kolejnym filmem. Czysta, obnażona z pięknych szat, obdarta z lukru prawda, która nas, niestety, nie wyzwala, ale na pewno oczyszcza i skłania do refleksji. Wołyń – najnowszy film reżysera – doskonale w tę wizję się wpisuje.

Czytaj dalej

Śmietanka towarzyska

Cafe-Society-kristen-stewart-woody-allen-2

Ostatnimi laty podoba mi się mniej więcej co drugi lub trzeci film Woody’ego Allena. Gdy po świetnej Blue Jasmine w dorobku reżysera przytrafiły się dwa, nieciekawe filmy z Emmą Stone w roli głównej, z następującą po nich Śmietanką towarzyską wiązałam duże nadzieje. Choć z moim dużym dystansem do Allena nadzieje to może zbyt duże słowo – filmy reżysera nadal specjalnie mnie nie ekscytują i zdecydowanie ich nie wyczekuję. A, umówmy się, ten film miał akurat wyjątkowo niezachęcający zwiastun i obsadę (oprócz Blake Lively, oczywiście, bo, jakby to powiedzieć, zgadnijcie dla kogo właściwie poszłam do kina…).

Czytaj dalej

Stranger Things – czy warto oglądać?

Stranger-Things

Stranger Things. Nowy tytuł Netflixa, który w ciągu zaledwie kilku dni zelektryzował Internet, po trzech tygodniach od premiery ma już miliony fanów na całym świecie. I nic dziwnego. Serial braci Duffer to dowód na to, że aby zainteresować widza, wcale nie trzeba zaglądać w przyszłość. Wystarczy wziąć go za rękę, zawrócić i przenieść do czasów, które wspomina z nostalgią i szerokim uśmiechem na twarzy. Jego dzieciństwa.

Czytaj dalej

183 metry strachu

the-shallows-film

Film o walce młodej surferki z rekinem 183 m od brzegu? Ok, przyznaję, to nie jest opis, który każe rzucić wszystko i pobiec do kina. Coś mi jednak podpowiadało, że 183 metry strachu mogą być czymś, co latem w kinie łykamy bez popijania: fajną rozrywką, z całkiem wciągającą akcją i zapierającymi dech w piersi widokami (i wcale nie mam na myśli tylko Blake Lively!). I co, miałam rację.

Czytaj dalej

Kamper

kamper-zurawski-nieradkiewicz

„Widziałaś może Kampera? Bo właśnie wyszedłem z kina i muszę z kimś pogadać”. Gdy w niedzielę dostałam takiego smsa od Szymalana, pomyślałam: „Ale jak to? O polskim filmie, na który w ogóle się nie wybierałam?”. Więc się wybrałam, a gdy w niespełna dwa dni później sama wychodziłam z seansu i dyskutowałam z Szymalanem o Kamperze pół wieczoru, pomyślałam, jak niewiele brakowało, bym przegapiła jeden z najlepszych polskich filmów ostatnich lat. Dlaczego najlepszych? Bo najbliższych temu, czym żyjemy na co dzień.

Czytaj dalej

Narcos – czy warto oglądać?

narcos

7. pozycja w rankingu seriali naszego macierzystego serwisu filmowego była zdecydowanie wystarczającą zachętą do sięgnięcia po hit platformy Netflix – Narcos. Pytanie było następujące: czy popularność serialowej biografii jednego z największych narkobossów w historii, Pablo Escobara, to wynik doskonałej pracy twórców i obsady produkcji, czy raczej renomy samego Netflixa, którego kolejne premiery rozgrzewają do czerwoności i krytyków, i widzów, a przy tym sprawiają wrażenie z góry „skazanych” na sukces. Jedno i drugie? A może ani jedno, ani drugie?

Czytaj dalej

The Affair – czy warto oglądać?

Best-Sky-Box-Sets-The-Affair

Czy może być lepszy moment na polecenie serialu o wakacyjnym romansie niż pełnia lata? Ja swoją krótką i bardzo intensywną przygodę z serialem Showtime przeżyłam wczesną wiosną i gdyby nie wrodzona potrzeba oglądania wciąż nowego (kolejka filmów i seriali do obejrzenia taka długa!) bardzo chętnie powtórzyłabym ją właśnie teraz. Co takiego ma The Affair – serial o, jak to trywialnie brzmi, wakacyjnym romansie dwojga niemłodych i niewolnych bohaterów – że ogląda się go z wypiekami na twarzy, a na kolejny sezon czeka z ogromną niecierpliwością?

Czytaj dalej

Iluzja 2

Now-You-See-Me-2-movie-review

Iluzja zarobiła ponad 350 mln dolarów przy aż 5-krotnie niższym budżecie. Nic dziwnego, że twórcy postanowili kuć żelazo póki gorąco i żwawo zabrali się za pisanie scenariusza sequela tego czysto rozrywkowego filmu o grupie magików pracujących dla tajemniczego Oka. Do znanych z pierwszej części sztuczek dorzucono nowe role, w przypadku jednej z nich dokonano nieoczywistego wyboru castingowego i na wszelki wypadek przeniesiono jeszcze część akcji do Chin. To sprytne zagranie, bo zdaje się, że tylko wejście na rynek chiński zapewni Iluzji 2 oczekiwane zyski. Dziurawy scenariusz oraz odgrzewane gagi i triki takiej mocy i magii [sic] już, niestety, nie mają.
Czytaj dalej

Alicja po drugiej stronie lustra

Alice (Mia Wasikowska) returns to the whimsical world of Underland to help the Hatter (Johnny Depp) in Disney's ALICE THROUGH THE LOOKING GLASS, an all-new adventure featuring the unforgettable characters from Lewis Carroll's beloved stories.

Przyznaję bez bicia, że na drugą część Alicji w Krainie Czarów szłam trochę uprzedzona. Moje sceptyczne nastawienie wynikało przede wszystkim z ogromnego rozczarowania, jakim była pierwsza odsłona, ale też z obaw, że obsada, mocno już przecież opatrzona w tych i podobnych rolach, po prostu sobie z tą historią nie poradzi. Helena Bonham Carter bywa manieryczna, Mia Wasikowska jest już na Alicję, przyznajmy to szczerze, trochę za stara, Johnny Depp niby się skończył, w dodatku ten postrzelony Sacha Baron Cohen… Gdy dodać do tego wyznanie, że świat Alicji nigdy nie był „moją bajką”, ocena, jakie są szanse, by film mi się spodobał, mogła by przedstawiać się niepokojąco nisko. Tymczasem Alicja po drugiej stronie lustra była dla mnie ogromnym, pozytywnym zaskoczeniem.

Czytaj dalej