Filmy krótkometrażowe warte obejrzenia #3 (55. Krakowski Festiwal Filmowy)

Jak co roku, na festiwalowej mapie Polski, serce kina niezależnego bije w Krakowie. Po 8. już edycji festiwalu PKO OFF Camera przyszedł czas na kolejną odsłonę Krakowskiego Festiwalu Filmowego, prezentującego krótkie metraże z całego świata. W ubiegłym roku polecałam Wam kilka świetnych tytułów (tutaj i tutaj), mam nadzieję, że dotarliście do nich – czy to na festiwalu, czy później. W tym roku postanowiłam skupić się wyłącznie na kinie polskim, które jest najbliżej nas zarówno przedstawianymi realiami, jak i fikcją nimi inspirowaną.

 

CórkaNa pierwszy ogień poszła Córka (2015), fabularny film znanego dotąd jako przede wszystkim dokumentalista Tomasza Wolskiego. Dwie skłócone kobiety – matka i córka – spotykają się, by wspólnie szukać zaginionej nastolatki, ich córki i wnuczki. Zaledwie 25-minutowe spojrzenie na relację matki i córki, które po latach są zmuszone stanąć obok siebie i podjąć dialog, pokazuje, jak wiele ciężarów nakładamy na siebie sami, nie potrafiąc uwolnić się od poczucia krzywdy czy doznanego lub zadawanego cierpienia. Ale (s)pokój ma wysoką cenę, dużo wyższą od milczenia i pozorów. Zwarta, kameralna i sugestywnie zagrana miniatura.

 

ChwilaNa swoją relację z córką raczej nie może za to narzekać Marcin, bohater filmu Chwila (2015) w reżyserii Piotra Domalewskiego. Wraz z nią i żoną mieszka w jednorodzinnym domku w zamożnym osiedlu na przedmieściach miasta. Zapraszając swoich znajomych na kolację jest świadkiem dwuznacznej sytuacji, której interpretacja męczy go do tego stopnia, że staje się punktem wyjścia do niefortunnego zbiegu okoliczności. Szybki, konkretny głos w dyskusji na temat społecznej interwencji w sprawy moralnie niepewne, ale też uzasadnienie tezy, że dobrymi chęciami wybrukowane jest tylko piekło.

 

Koniec świataMotyw granicy podejmuje też ciekawy dokument Moniki Pawluczuk Koniec świata (2015). To wycinek rzeczywistości obejmujący jedną, grudniową noc – noc niezwykłą, bo zbliżającą nas do – jak nas przekonywano – nieuchronnego końca świata. Dziennikarz radiowy pyta słuchaczy, czym jest dla nich koniec świata, kierowca taksówki próbuje złapać równowagę, rozmawiając z klientami, balansującymi na granicy środka i końca, a dyspozytor pogotowia ratunkowego, nie wchodząc w zbędne dyskusje, temu końcowi pomaga zapobiec. Interesujący obraz różnorodności ludzkich potrzeb, celów i marzeń, jakościowo mocno wprawdzie niedopracowany i przez to niełatwy w odbiorze, ale zdecydowanie prowokujący do refleksji.

 

Love, love

Dokument Love, love (2015) Grzegorza Zaricznego jest z kolei mocno osadzony w konkretnej rzeczywistości. 16-letnia Kasia pochodzi z biednej rodziny, mieszka z rodzicami w maleńkim nowohuckim mieszkaniu, z którego – jak każda nastolatka – chce się po prostu wyrwać. Praktyka zawodowa w salonie fryzjerskim ma otworzyć jej drogę do samodzielności i polepszyć sytuację materialną rodziny. Dzień bohaterki dzieli się na pół – po pracy w salonie pędem biegnie w stronę komputera, by rozmawiać i czatować z nowo poznanym chłopakiem, z którym jest w wirtualnym związku. Z ekranu bije proza życia, a jedynym blaskiem w szarej rzeczywistości bohaterów jest nadzieja na lepsze jutro. Nie wiadomo, czy nie płonna.

 

Test

Wśród klasycznych fabuł i dokumentów sensu stricto znalazło się też miejsce na eksperyment. Jest nim Test (2015) Teresy Czepiec – krótki metraż podejmujący nośną tematykę bycia celebrytą. Główna bohaterka filmu, Anna Sis (bardzo interesująca w tej roli Natalia Lesz), zgłasza się do Instytutu Badania Potencjału Sukcesu i Sławy, by sprawdzić, czy nadaje się na celebrytkę. Poddana serii kuriozalnych testów dziewczyna musi samodzielnie wyciągnąć z nich wnioski i odpowiedzieć sobie na pytanie, czy przyszłość, o której marzy, bardziej pomoże czy przeszkodzi jej w karierze i życiu. Bardzo świeża, oryginalna propozycja, podana w nieco może zbyt hermetycznej formie, ale dość spójnej z prezentowaną tematyką. Pouczająca historia, zdecydowanie warta poświęcenia jej tych zaledwie 20-kilku minut.

 

Te i wiele innych tytułów możecie oglądać od najbliższej niedzieli, 31 maja, przez cały tydzień, do 7 czerwca włącznie w krakowskich kinach studyjnych w ramach 55. Krakowskiego Festiwalu Filmowego. Szczegółowy repertuar znajdziecie tutaj. Miłych wrażeń!

 

Źródło zdj.: filmtvkamera.pl

 

5 myśli nt. „Filmy krótkometrażowe warte obejrzenia #3 (55. Krakowski Festiwal Filmowy)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.