Filmy, które się liczą, czyli na co i dlaczego warto czekać #3

la_la_land_film

Wielkimi krokami zbliża się sezon filmowych nagród, a więc najwyższy czas na krótką ściągę tytułów, którymi zdecydowanie warto się zainteresować. Część już mieliśmy okazję gościć w polskich kinach, część właśnie ma u nas swoją premierę, na te najważniejsze jeszcze czekamy i – jak co roku – wierzę, że się doczekamy, by w okresie przedoscarowym być już naprawdę na bieżąco. So, here we go.

 
Filmy tradycyjnie uporządkowane są według aktualnych dat polskiej premiery.
 

Sully

Najnowszy film Clinta Eastwooda, 86-letniej (!) legendy kina to pozycja obowiązkowa dla wszystkich kinomaniaków. Opowiada historię tytułowego pilota (w tej roli Tom Hanks), Chesleya „Sully’ego” Sullenbergera, który dokonał niemal niemożliwego, lądując w sytuacji zagrożenia na rzece Hudson samolotem pasażerskim i ratując tym samym setki ludzi. Film został doceniony przez krytyków nie tylko za reżyserię, ale także znakomite role męskie (oprócz Hanksa także Aaron Eckhart w roli drugoplanowej) oraz walory techniczne (montaż obrazu i dźwięku, efekty specjalne). Co ciekawe, to pierwszy od 14 lat film Eastwooda trwający mniej niż dwie godziny:) Premiera już 2 grudnia br.

 

Lion. Droga do domu

Inspirowany prawdziwą historią dramat młodego mężczyzny, który jako dziecko został rozdzielony ze swoim młoszym bratem, gubiąc się na ulicach Kalkuty. Mimo szczęścia, które przyszło do niego w postaci kochającej rodziny adopcyjnej, tęsknota za domem doskwiera mu tak bardzo, że decyduje się wyruszyć na poszukiwania utraconej rodziny. W roli głównej znany z oscarowego Slumdoga Dev Patel, któremu partneruje m.in. dziewczyna z tatuażem, czyli filigranowa, utalentowana Rooney Mara, a także m.in. Nicole Kidman. Film zdobył drugie miejsce w kategorii nagroda publiczności na festiwalu w Toronto. Polska premiera również 2 grudnia.

 

Pasażerowie

Morten Tyldum, autor ubiegłorocznej Gry tajemnic, tym razem próbuje swoich sił w modnym gatunku sci-fi. Film opowiada historię dwójki pasażerów (Chris Pratt i Jennifer Lawrence) statku kosmicznego, którzy nieoczekiwanie budzą się podczas podróży międzyplanetarnej i, cóż, zakochują się w sobie. Razem próbują odnaleźć sens sytuacji, w której się znajdują i po prostu przeżyć. Premierę zaplanowano na Boże Narodzenie.

 

La La Land

Absolutny faworyt wszystkich krytyków świata we wszystkich chyba kategoriach, jakie wymyśliły jurorskie gremia. Musical Damiena Chazalle, autora znakomitego Whiplash, to historia miłości jazzowego muzyka i pianisty do młodziutkiej aktorki. Ich związek będzie musiał przejść niejedną próbę, bo kariera i sukces nierzadko każą wybierać między miłością własną a uczuciem do drugiej osoby. Główni aktorzy – Ryan Gosling i Emma Stone – to duet-marzenie, który podobno nie tylko zachwyca swoimi kreacjami (Stone nagrodzono za nią w Wenecji), ale także przekonuje do łączącego ich uczucia. W filmie znalazło się także miejsce dla J.K. Simmonsa, który „przyniósł” reżyserowi nagrodę za drugoplanową rolę męską w ostatnim filmie. Ścieżkę dźwiękową, tak istotną w musicalu, przygotował również „whiplashowy” jazzman, Justin Hurwitz. Premiera 20 stycznia 2017 r.

 

Manchester by the Sea

Mówi się, że to rola życia Caseya Afflecka. Jego bohater w filmie Kenetha Lonergana zostaje zmuszony do zaopiekowania się bratankiem po śmierci jego ojca. Jak nietrudno się domyślić dla zamkniętego w sobie, sfrustrowanego mężczyzny nie jest to zajęcie marzeń. W filmie Caseyowi partneruje Michelle Williams, która również jest wymieniana jako jedna z pretedentek do tytułu najlepszej aktorki drugoplanowej roku. Data polskiej premiery: 20 stycznia 2017 r.

 

Jackie

Film biograficzny opowiadający losy Jacqueline Kennedy od momentu zabójstwa jej męża, prezydenta Johna F. Kennedy’ego. W tytułowej roli jedna z faworytek oscarowego wyścigu po statuetkę za pierwszoplanową kreację kobiecą, Natalie Portman. Na festiwalu w Wenecji film zdobył nagrodę za scenariusz, a w zbliżających się ceremoniach Jackie ma również szansę na wyróżnienia za charakteryzację, kostiumy, scenerię oraz zdjęcia. Zobaczymy. Premiera 3 lutego 2017 r.

 

McImperium (The Founder)

Michael Keaton na dobre wrócił na pierwszy plan hollywoodzkich produkcji. Tym razem wciela się w rolę spiritus movens sukcesu najpopularniejszej sieci fast food na świecie – McDonald’s. Film godny uwagi przede wszystkim z powodu roli Keatona, choć biorąc pod uwagę fakt, że filmy z udziałem aktora od dwóch lat wygrywają w najważniejszej oscarowej kategorii, obserwuję tytuł z uwagą:) Polska premiera 3 lutego 2017 r.

 

Silence

Jest i nowy Scorsese. Silence, kolejny film-który-się-nie-kończy (2h 39 min!), to historia dwóch jezuickich księży, którzy wybierają się do uprzedzonej i ogarniętej prześladowaniami religijnymi Japonii, by głosić słowo Boga. Brzmi zupełnie jak nie-Scorsese i chyba dlatego tak do siebie wabi. W dodatku w rolach głównych grają tu Liam Neeson i… Andrew Garfield! Ta amerykańsko-meksykańsko-włosko-japońska koprodukcja może być czymś naprawdę godnym uwagi. Czekam z niecierpliwością. Premiera 17 lutego 2017 r.

 

Nocne życie (Live By Night)

Ben Affleck za kamerą i przed kamerą, i to w czasach prohibicji. Ekranizacja powieści Dennisa Lehane’a kusi nie tyle samą historią, co jej pełnokrwistymi, soczystymi, intrygującymi bohaterami, szczególnie kobiecymi (zapowiadają się fascynujące występy drugoplanowe!). Dopieszczona będzie zapewne także strona wizualna, więc zwróćcie uwagę na scenografię i kostiumy. Premiera 17 lutego 2017 r.

 

Ukryte działania (Hidden Figures)

Jeden z najciekawszych tytułów sezonu opowiada historię trzech Afroamerykanek, naukowców, które mimo ogromnych uprzedzeń na tle rasowym i obyczajowym podjęły pracę dla NASA i zapisały się na zawsze w historii amerykańskiej kosmonautyki. W rolach głównych utalentowane aktorki: znana ze Służących Octavia Spencer, przeżywająca swoje pięć minut w Hollywood Taraji P. Henson (najbardziej kojarzona z roli w serialu Imperium) i debiutująca na dużym ekranie Janelle Monáe. Trzy kobiece kreacje na froncie? Kupuję w ciemno. Premiera 24 lutego br.

 

Moonlight

Coming-age movie poruszający problem poszukiwania własnej tożsamości seksualnej przez czarnoskórego chłopca? Brzmi odważnie. A wypadło podobno – jak mówią krytycy zza oceanu i nasi polscy dziennikarze i blogerzy, którzy film widzieli na niedawnym American Film Festiwal – doskonale. Tytuł wymieniany w przedoscarowych rankingach we wszystkich najważniejszych kategoriach, w tym drugoplanowej roli męskiej, którą zagrał nie kto inny jak Remy Danton (House of Cards), czyli Mahershala Ali. Kibicujemy. Polska premiera na ten moment niewyznaczona.

 

Fences

Film Denzela Washingtona! Z Denzelem Washingtonem! O… no nie o Denzelu Washingtonie, ale równie ciekawy, bo opowiadający o trudnej relacji śmieciarza Troya, który chciał zostać baseballistą, z jego dorastającym synem. Co ciekawe, sam Washington już miał okazję wcielić się w rolę Troya (i w dodatku otrzymać za nią nagrodę Tony) na Broadwayu. Do swojej roli wróci także jego teatralna partnerka, Viola Davis. Nie muszę chyba dodawać, że oboje biorą udział w wyścigu po statuetki za swoje fenomenalne ponoć role? Premiera polska? Oby była.

 

Loving

Historia małżeństwa, które przez lata walczyło o prawo do bycia razem w stanie, w którym zakazywano związków międzyrasowych. Film wyreżyserował arcyzdolny Jeff Nichols, autora fantastycznych filmów Take ShelterUciekinier. W rolach głównych zobaczymy Joela Edgertona oraz Ruth Negga. Data polskiej premiery nieznana.

 

Captain Fantastic

Komediodramat z Viggo Mortensenem w roli głównej, opowiadający perypetie rodziny, która do miejskiego zgiełku trafia wprost z sielankowego łona natury. Zapowiada się piękna, podszyta zdrowym humorem historia. Film zdobył nagrodę publiczności w Karlowych Warach, został też doceniony w Cannes w sekcji Un Certain Regard. Daty premiery na razie brak.

 

Wśród filmów, o których w tym sezonie nagrodowym dużo się mówi, są także tytuły, które już mieliśmy lub właśnie mamy okazję zobaczyć w kinie, m.in. Nowy początek (recenzja tutaj), film sci-fi Denisa Villeneuve z Amy Adams i Jeremy Rennerem w rolach głównych, nową produkcję Mela Gibsona Przełęcz ocalonych, doskonałe Zwierzęta nocy (tu) Toma Forda oraz animację Zwierzogród.

 

Jest co oglądać, więc nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć sobie i Wam wspaniałych, filmowych wrażeń.

 

Źródło zdj.: rollingstone.com

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.