Filmy niezależne warte obejrzenia – cz. II

miss-sloane-movie

Prawda, świeżość, wolność – to trzy wartości, które są największą siłą kina niezależnego. Nie ma tu częstego w wysokobudżetowych produkcjach fałszu, który każe kolorować rzeczywistość, by stała się bardziej uniwersalna i lepiej się sprzedała. Rzadziej pojawiają się tu utarte schematy – twórcy stawiają sobie za punkt honoru powiedzieć o świecie i ludziach jeśli nie więcej, to inaczej niż poprzednicy. Wreszcie swoboda twórcza, na którą mogą sobie pozwolić autorzy filmów niezależnych, bo nie są związani umowami ze sztabem producentów i wielką wytwórnią, którzy mają w akcie twórczym ostatnie słowo. To są też wartości, których poszukuję w kinie, dlatego twórców, którzy idą pod prąd i dysponując niewielkim budżetem są w stanie pokazać mi świat, jakiego nie znam lub jakiego nie mogłam czy nie chciałam do tej pory poznać, będę zawsze podziwiać, a ich projektów wyglądać i pożądać.

 

Dlatego już po raz piąty z ogromną przyjemnością wzięłam udział w krakowskim festiwalu Netia Off Camera, który pozwolił mi zobaczyć mnóstwo niezależnego dobra. Udało mi się obejrzeć całkiem sporo filmów, a wśród nich wyłowić naprawdę ciekawe tytuły, które poniżej gorąco Wam polecam. Większość z nich wyświetlana była w moich ulubionych, festiwalowych sekcjach: Amerykańscy niezależni (niezależne filmy amerykańskich reżyserów), Odkrycia (tytuły, które zostały docenione przez krytyków i jurorów różnych filmowych festiwali na całym świecie), Festiwalowe hity (jak sama nazwa wskazuje – filmy, które zrobiły na festiwalach furorę) i Nadrabianie zaległości (które jest zawsze wyjątkową szansą na zobaczenie filmów, które nie trafiły do polskiej dystrybucji). Ale kilka wyłowiłam w nowych, bardzo ciekawych kategoriach: Silna płeć, skupiająca filmy o współczesnych, bardzo różnych kobietach, oraz Aż po grób, ukazująca różne oblicza miłości (bardzo dalekiej od stereotypowego romansu). Dużo świeżości i naprawdę wysokiej, artystycznej jakości. Mam nadzieję, że tak jak ja, zobaczycie w nich coś wyjątkowego.

 

Other People (2016)

other-people

David (w tej roli wspaniały Jesse Plemons) musi opuścić Nowy Jork, w którym próbuje swoich sił jako scenarzysta, i wrócić do rodzinnego Sacramento z powodu choroby swojej mamy. W ostatnich miesiącach jej życia David próbuje zbliżyć się z rodziną i pozbierać po rozstaniu z wieloletnim partnerem. To wzruszający, ciepły, a jednocześnie gorzki ze względu na tematykę obraz zwykłej rodziny, która musi zmierzyć się z niewyrażalnymi słowami emocjami. A do tego wszystkiego bardzo, bardzo prawdziwy, co z pewnością potwierdzą wszyscy, którzy mieli to nieszczęście przeżyć taką tragedię na własnej skórze.

 

Wordly Girl (2016)

worldly-girl

Nastoletnia Giulia jest – tak jak jej rodzice – Świadkiem Jehowy. Jak nietrudno się domyślić, nie przysparza jej to sympatii rówieśników i nie pozwala na korzystanie z życia tak jak oni. Giulii to nie przeszkadza aż do momentu, gdy poznaje Libero, narwanego młodzieńca, który właśnie wyszedł z więzienia. Zasady religii nie pozwalają dziewczynie spotykać się z chłopakiem „ze świata” (worldly boy). Do tego wszystkiego Giulia, niezwykle utalentowana matematycznie, ma szansę na wygraną konkursu i dobre studia, na co zarówno jej rodzice, jak i członkowie wspólnoty reagują newralgicznie. Jakiego wyboru dokonała Giulia i jakie były tego konsekwencje, dowiecie się z filmu – debiutu włoskiego reżysera  Marco Danielego. Bardzo ciekawy, rzucający nieco światła na Świadków Jehowy film z bardzo dobrą rolą młodziutkiej Sary Serraiocco.

 

Monstrum (Colossal, 2016)

film-colossal

Niezależne kino katastroficzne – tak podsumowałabym tę mocno pokręconą, ale przezabawną i przeciekawą kanadyjsko-hiszpańską koprodukcję. A opowiada ona historię Glorii, bezrobotnej imprezowiczki, która przegrana wraca do rodzinnego miasteczka. Tam, między libacjami ze spotkanym po latach kolegą ze szkoły, uświadamia sobie, że ma coś wspólnego z pojawiającym się na ulicach Seulu olbrzymim… potworem. W obsadzie Anne Hathaway (szacunek, że zgodziła się zagrać w tak zwariowanym, offowym filmie, mimo iż z pewnością na brak intratnych propozycji nie narzeka), Dan Stevens oraz Jason Sudeikis. Podejrzewam, że ten absurdalny film wejdzie do polskiej dystrybucji, więc nie przegapcie go!

 

Miss Sloane (2016)

miss-sloane

Miss Sloane było głośno przed nominacjami do Oscarów, gdzie takie wyróżnienie wróżono grającej tu tytułową rolę Jessice Chastain. Aktorka nominacji nie dostała, a szkoda, bo rola faktycznie znakomita i zdaje się jedna z najlepszych w jej karierze. Elizabeth Sloane to prawdziwa lwica waszyngtońskich gabinetów. Pracując jako lobbystka jest w stanie zmienić zdanie w każdej kwestii niemal każdego polityka. Kiedy jednak na jej biurku trafia kolejne zlecenie, dotyczące ustawy o prawo do posiadania broni, gra toczy się o najwyższe wartości w świecie polityki: ogromne pieniądze i ogromną władzę. Bezkompromisowa Sloane popełnia błąd i musi zmierzyć się z jego konsekwencjami. Film do polskich kin trafi bodajże w czerwcu, zarezerwujcie na niego czas, bo to pełnokrwisty polityczny dramat, w którym wszystkie chwyty są dozwolone.

 

The Edge of Seventeen (2016)

THE EDGE OF SEVENTEEN

Sympatyczny film o nastolatce (wspaniała Hailee Steinfeld), która boryka się z brakiem samoakceptacji i na pokrętnej drodze ku dojrzałości próbuje odnaleźć samą siebie. Nie pomaga jej w tym ani najlepsza przyjaciółka, która zakochuje się w kimś, kogo Nadine nie potrafi zaakceptować, ani wszędobylski brat, któremu wydaje się, że pozjadał wszystkie rozumy, ani matka, która pogubiła się w swoich rodzicielskich obowiązkach, ani tym bardziej ulubiony nauczyciel (Woody Harrelson!), który dość swobodnie podchodzi do problemów, z których zwierza mu się dziewczyna. Wbrew pozorom, sporo tu dojrzałych refleksji o dorastaniu i życiu w ogóle, a sam film ogląda się bardzo przyjemnie.

 

Młodzi i przebojowi (Sing Street, 2016)

sing-street

Jeden z moich ulubionych filmów inicjacyjnych, opowiadający o nastoletnim Conorze, który z powodu kiepskiej sytuacji materialnej rodziny, przenosi się do nowego miejsca i szkoły. Ta zdecydowanie nie ułatwia mu rozpoczęcia nowego życia – bezsensowne reguły, których chłopak nie może spełnić, szkolny gnębiciel, który nie daje mu spokoju, i jeszcze ona – piękna, mądra Raphina, która wydaje się nie do zdobycia. A może jednak? Conor wpada na pomysł założenia zespołu, który zaimponuje dziewczynie i pozwoli mu zacząć naprawdę żyć. Młodzi i przebojowi to film „z duszą” – nie sposób nie zakochać się w muzyce, którą grają chłopcy, w ich przebierankach, kostiumach, charakteryzacji, kadrach i całej tej przeuroczej, mającej drugie, głębsze dno, historii.

 

Remember (2015)

remember-film

Historia 86-letniego Zeva, który cierpi na demencję i przebywa w domu spokojnej starości. Jak się jednak okazuje, spokój to ostatnia rzecz, która mu tam towarzyszy. Zev ma do załatwienia sprawę, która każe mu opuścić ośrodek i wyruszyć w poszukiwaniu oprawcy swojej rodziny, która została zamordowana w Auschwitz. To przypominające nieco Wszystkie odloty Chayenne’a kino drogi to wbrew pozorom trzymający w napięciu dramat z bardzo interesującym finałem. Warto sprawdzić.

 

Wieża (2016)

the-tower-film-anim

Wykonany w rotoskopowej technice (polega ona na zamianie filmu aktorskiego na animację poprzez ręczne odrysowanie form) dokument przedstawiający tragiczne wydarzenie z 1966 w Austin. To wtedy na Uniwersytecie Teksańskim były student uczelni, znajdujący się na wieży uczelni, dokonał masakry, zabijając 16 osób i poważnie raniąc kilkadziesiąt innych. Historia jest sama w sobie niezwykle ciekawa, a podanie jej w tak innej formie sprawia, że Wieżę ogląda się z ogromną ciekawością. Polecam zobaczyć nawet dla samej formy.

 

Wszędobylska mamuśka (The Meddler, 2015)

the-meddler

Susan Sarandon w roli tytułowej wszędobylskiej mamuśki to osoba, z którą zdecydowanie chcielibyście się zaprzyjaźnić. Bezinteresownie pomaga wszystkim wokół, nie przejmuje się drobiazgami, cieszy się każdym dniem i jest na zawołanie, gdy tylko ktoś jej potrzebuje. Niestety, ta, której potrzebuje ona – jej własne córka (Rose Byrne) – nie do końca jest zadowolona z „wszędobylskości” matki. Kobiety tworzą specyficzną, z pozoru (ale tylko z pozoru) toksyczną relację, próbując uporać się z trudnymi emocjami i ułożyć swoje życia na nowo. Bardzo sympatyczny, ciepły, momentami przezabawny film ze znakomitą rolą Sarandon i przemiłym występem znanego z Whiplash J.K. Simmonsa.

 

Czerwony żółw (2016)

red-turtle-anime

Pierwsza międzynarodowa koprodukcja, którą wsparło japońskie studio Ghibli (słynące z najpiękniejszych anime na świecie) to dzieło holenderskiego animatora, Michaela Dudok de Wita. Opowiada o rozbitku lądującym na bezludnej wyspie, z której bezskutecznie próbuje się wydostać. Przełomem staje się spotkanie z tytułowym czerwonym żółwiem. To bardzo charakterystyczna, bo pozbawiona dialogów, opowieść o samotności i prawdziwym szczęściu człowieka. Film był nominowany w tym roku do Oscara w kategorii najlepszy pełnometrażowy film animowany.

 

Unrest (2017)

unrest-movie

Dokumentalny film Jennifer Brea, aktywnej, pełnej życia pani doktor i podróżniczki, która zachorowała na zespół chronicznego zmęczenia – schorzenie, które przez wielu lekarzy na całym świecie jest lekceważone lub uważane za wytwór chorej wyobraźni rzekomo chorych. Jeśli nie słyszeliście o tej chorobie lub również sądzicie, że nie istnieje albo nie jest żadnym problemem, koniecznie sięgnijcie po ten dokument. Niezwykle poruszający, bardzo smutny, ale też ważny film o olbrzymiej wartości poznawczej. Za odwagę i siłę do jego realizacji Brea należą się ogromne brawa.

 

Buster’s Mal Heart (2016)

busters-mal-heart

Znany z serialu Mr. RoboRami Malek wciela się w postać dość swawolnie podchodzącego do cudzej własności bezdomnego, który właśnie ucieka przed policją. Co zrobił? Co stało się z jeszcze nie tak dawno szczęśliwym mężem i ojcem? Kim był spotkany w hotelu, w którym pracował, mężczyzna, który odmienił jego życie? Jeśli jesteście ciekawi, koniecznie zobaczcie. Film ma kilka wad, ale ogląda się go z rosnącą ciekawością, a rola Maleka zdecydowanie zasługuje na pochwały.

 

Koniec trasy (2015)

The-End-of-the-Tour-movie

Jason Segel w roli jednego z najważniejszych amerykańskich pisarzy ostatniego 30-lecia? Musiałam to zobaczyć. Koniec trasy opowiada o spotkaniu dziennikarza „Rolling Stone” Davida Lipsky’ego (w tej roli Jesse Eisenberg) z Davidem Fosterem Wallace’m, kończącym właśnie trasę promocyjną swojego największego dzieła (Infinite Jest). Dużo tu intelektualnych pojedynków na płaszczyźnie dialogu, ale też całkiem sporo pozawerbalnych wycinków składających się na ciekawy portret dwóch pisarzy stojących na różnych etapach swojej kariery. Warto zobaczyć choćby po to, by przekonać się, czy Jason Segel, aktor, który przyzwyczaił nas do swoich komediowych występów, podołał w tak innej od dotychczasowych roli.

 

Jean of the Joneses (2016)

jeanofthejoneses

Bohaterkami debiutu kanadyjskiej reżyserki Stelli Meghie są kobiety tworzące wielopokoleniową, afroamerykańską rodzinę jamajskiego pochodzenia. Każda z nich ma swoje tajemnice, żadna nie jest niczemu winna, a ponoszenie odpowiedzialności za decyzje, które podejmują, to dla nich prawdziwa czarna magia. Ich historię poznajemy z perspektywy Jean, młodziutkiej pisarki, która właśnie rozstała się z chłopakiem i szuka dachu nad głową (jak nietrudno się domyślić – ani mama, ani babcia, ani ciotki nie są skore jej go zapewnić). Całkiem zabawna (czarny humor), zgrabnie zagrana (hipnotyzująca Taylour Paige) opowieść o świecie rządzonym przez silne kobiety.

 

Źródło zdj.: rogerebert.com

 

Zobacz też:

Kino niezależne – filmy warte obejrzenia – cz. I

 

Jedna myśl nt. „Filmy niezależne warte obejrzenia – cz. II

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.