Muzyka filmowa 2013 – top 80 by Klapserka & Szymalan. Część 1 (80-61)

Muzyka filmowa 2013 rok

Część z Was zna tę muzykę doskonale, część dopiero pozna i – mam nadzieję – zakocha się w niej tak jak my. My, czyli ja – słuchająca muzykę filmową emocjami, i on – Szymalan, autor bloga Filmowe Konkret-Słowo, mający nie tylko wiedzę w tym temacie, ale i świetne ucho do ciekawych, świeżych brzmień. To nasz drugi ranking utworów muzyki filmowej minionego roku. Pierwszy – publikowany w sześciu częściach niespełna rok temu – spotkał się z ogromnym zainteresowaniem (znajdziecie go tutaj). Nie mogliśmy nie popełnić go także w tym roku, szczególnie, że obfitował on w dziesiątki fantastycznych utworów, których trzymanie przed Wami w tajemnicy byłoby bezdusznością. Co działo się w muzyce filmowej w 2013 roku?

 

Dużo się działo. Było świeżo, inspirująco, ale też wyjątkowo mrocznie, tajemniczo, melancholijnie i smutno. W takim też klimacie jest wiele utworów, które znalazły się w rankingu. Będą nostalgiczne melodie Mychaela Danny i Craiga Armstronga, skąpane w ciemności brzmienia Cliffa Martineza, intrygujące dźwięki Alexandre’a Desplata i Steve’a Price’a, będzie też duch przygody rodem ze Śródziemia, coś maksymalnie świeżego od Clinta Mansella, dużo mocy w wydaniu Hansa Zimmera, Briana Tylera i wiele innych odkryć. W obfitości nie będzie tylko muzyki polskiej. Jedynym [sic!] reprezentantem Polski w rankingu będzie Tomasz Gąssowski, autor uroczej ścieżki dźwiękowej do znakomitego Imagine. Nie oznacza to jednak, że w polskiej muzyce filmowej w ubiegłym roku nie działo się nic. Wręcz przeciwnie – znakomite utwory uprzyjemniały seanse choćby Idy czy Chce się żyć; niestety nie zostały wydane i/lub są zupełnie niedostępne.

 

Ideą rankingu, tak jak rok temu, było zaprezentowanie Wam zestawu jak najbardziej różnorodnego. Są, oczywiście, znów soundtracki, które okazały się fantastyczne niemal w całości i grzechem byłoby nie wyjąć z nich wszystkiego, co niepowtarzalne. Szybko zorientujecie się więc, które ścieżki z 2013 roku uważamy za najlepsze. I też je pokochacie.

 

Na koniec tego wstępu przypominam tylko, że wszystkie utwory pochodzą z filmów, które miały polską premierę w 2013 roku i oficjalnie wydanych płyt z muzyką filmową. Nie znajdziecie tu piosenek napisanych lub przerobionych na potrzeby filmu (np. te z Django, Nędzników czy Wielkiego Gatsby’ego), a wyłącznie utwory muzyki filmowej.

 

Miłego słuchania!

 

MIEJSCE 80. „Into Eternity” (Thor: Mroczny świat) – Brian Tyler

 

Posłuchaj

 

Klapserka: Mroczne dźwięki rodem z Hadesu.

 

Szymalan: Jedna, wybijająca się liryczna perełka pośród całego epickiego hałasu Tylera na ścieżce do „Mrocznego świata”. Dodam, że bardzo udanie budująca emocje w samym filmie.

 

MIEJSCE 79. „Debris” (Grawitacja) – Steven Price

 

 

Klapserka: Absorbujący wstęp do oszałamiającego wylotu w bezkresną przestrzeń. Słucha się tego ze zmrużonymi z napięcia oczami.

 

Szymalan: Jeden z najbardziej rozpoznawalnych i przeszywających utworów całego roku. Zwiastujący zagrożenie motyw, który wbił mnie w fotel już na etapie zwiastuna, a którego po wyjściu z kinia nie byłem w stanie wyrzucić z głowy.

 
MIEJSCE 78. „Blossoming” (Stoker) – Clint Mansell
 

 

Klapserka: To fantastyczne obserwować, jak brzmienie dynamizuje obraz skrajnie statyczny. Szczególnie, gdy ktoś robi to z takim wdziękiem i świeżością.

 

Szymalan: Jeden z tych utworów, które fantastycznie budują tempo i niemal operowy rozmach dango filmu. Mansell w „Stokerze” robi to po mistrzowsku.

 
MIEJSCE 77. „Inside Information” (Hobbit: Pustkowie Smauga) – Howard Shore
 

 

Klapserka: Niektóre informacje – i utwory – należy zachować dla siebie. Precious…

 

Szymalan: Temat Smauga – jeszcze nie pełnej krasie, ale już słychać inspiracje kulturą wschodu i inteligencję, z jaką tytułowy Smok został w filmie potraktowany.

 
MIEJSCE 76. „Getting Out the Vote (Lincoln) – John Williams
 

 

Klapserka: Williams jak nikt nadaje się do komponowania muzyki gloryfikującej Amerykę. Miło, że obok fanfarów i pieśni zwycięzców, znalazło się tu też coś z silnym kolorytem lokalnym.

 

Szymalan: No cóź, jak na ścieżkę do „Lincolna”, to jest prawie muzyka akcji. Najszybszy utwór filmu, który także w nim samym sprawdza się zupełnie przyzwoicie.

 
MIEJSCE 75. „Pi and Richard Parker” (Życie Pi) – Mychael Danna
 

 

Klapserka: Melodyjne, smutne, ale i dodające otuchy. Piękności.

 

Szymalan: Już jest tak nastrojowo, mistycznie i wzruszająco, a oto dopiero początek wspaniałości tej oscarowej ścieżki dźwiękowej w naszym rankingu.

 
MIEJSCE 74. „Preparation for Attack” (Wróg numer jeden) – Alexandre Desplat
 

 

Klapserka: Od kiedy przygotowania są ciekawsze od ataku? Od kiedy oprawia je muzyką Desplat. Genialna dynamika.

 

Szymalan: No po prostu szacun – wyrafinowany francuski kompozytor wpasowuje się w klimaty męskiego kina akcji, jakby w nim siedział od zawsze. Coolerski utwór, przy którym zawsze się uśmiecham.

 
MIEJSCE 73. „Kill ‚Em All” (Carrie) – Marco Beltrami
 

 

Klapserka: Świetny wstęp i całkiem przyswajalny jak na muzykę z horroru utwór.

 

Szymalan: Beltrami miał słaby rok (wspomnieć choćby kompletnie bezpłciowe World War Z”), ale tym jednym utworem uratował swój honor. Bardzo nośny i w starym stylu nastrojowy utwór do horroru.

 
MIEJSCE 72. „Pretend It’s A Video Game” (Spring Breakers) – Cliff Martinez
 

 

Klapserka: Ma ten Martinez smykałkę do oprawy ciężkostrawnych obrazów. Bardzo charakterystyczne brzmienia.

 

Szymalan: Coraz bardziej przekonuję się do Martineza. Dobry ambient nie jest zły!

 

MIEJSCE 71. „Out of the Dark” (Kongres) – Max Richter

 
Posłuchaj

 

Klapserka: Lonelines level hard.

 

Szymalan: Richter to mistrz soundtrackowej depresji. Owszem, piękne to i porażające, ale też wprawiające w tak dołujący nastrój, że jak dla mnie poza filmem niemal nie do przejścia. Ale znać i posłuchać warto.

 

MIEJSCE 70. „The Hunter Plays the Game” (Stoker) – Clint Mansell

 
Posłuchaj

 

Klapserka: Uwielbiam te nieoczekiwane przejścia tonacyjne.

 

Szymalan: Już wcześniej ten kawałek wpadł mi w ucho, ale po obejrzeniu filmu toto jest po prostu kosmos, co ta muzyka robi w połączeniu z obrazem!

 

MIEJSCE 69. „Reign” (Wyścig) – Hans Zimmer

 

 

Klapserka: Ta ścieżka buduje połowę napięcia w filmie Howarda. Jedno i drugie to zresztą kawał dobrej roboty.

 

Szymalan: Hans przestał by oryginalny, ale na szczęście nie przestał być przebojowy. Kawał dobrego perkusyjnego grania, wierzę Klapserce, że w filmie musi się sprawdzać wyśmienicie.

 
MIEJSCE 68. „Iron Man 3” (Iron Man 3) – Brian Tyler

 

 

Klapserka: To mnie zawsze zdumiewa, jak motywy główne filmów z gatunku, który omijam szerokim łukiem, wpadają mi w ucho i stają się przeze mnie doskonale kojarzone i chętnie słuchane.

 

Szymalan: Mnie również zdumiewa, że Klapserce spodobał się ten utwór (i parę mu podobnych:)). Zaś sam „Iron man 3” to pierwsza ścieżka dźwiękowa, po której przekonałem się do Bryana Tylera.

 
MIEJSCE 67. „Northern Territories” (Wróg numer jeden) – Alexandre Desplat

 

 

Klapserka: Napisać dwie zupełnie różne i genialne ścieżki do filmów z klimatem bliskowschodnim – można? Można.

 

Szymalan: Niesamowicie mroczny i gęsty od atmosfery kawałek Desplata.

 
MIEJSCE 66. „Battle Beetwen Worlds” (Thor: Mroczny świat) – Brian Tyler

 

 

Klapserka: Takie moc(ar)ne dźwięki zawsze kojarzą mi się z filmami o superbohaterach:)

 

Szymalan: Epickie – ostatnie kilkanaście sekund dosłownie rozkłada na łopatki od intensywności brzmienia.

 
MIEJSCE 65. „Calling the Guardians” (Strażnicy marzeń) – Alexandre Desplat

 

 

Klapserka: Energiczny utwór, w którym czuć zarówno akcję, jak i bajkowy klimat. Bardzo ładny i zupełnie inny niż to, co Desplat robi „na co dzień”.

 

Szymalan: Tak, tak, tak, Desplat też potrafi odejść od plumkania i przyłożyć do pieca przy pomocy pełnej orkiestry. Czuć, że się świetnie bawił w pracy nad tą animacją.

 
MIEJSCE 64. „In Fall” (Uciekinier) – David Wingo

 

 

Klapserka: Bardzo klimatyczne i melancholijne. Aż chce się zamknąć oczy i uciec myślami daleko stąd…

 

Szymalan: Utwór jak żywcem wyjęty z ścieżki do filmu „Wszystko za życie”. I nie to jest zła rzecz.

 
MIEJSCE 63. „Kitai Finds Cipher” (1000 lat po Ziemi) – James Newton Howard

 

 

Klapserka: Strasznie „na odczep” ten soundtrack, ale zanim urywa się w najlepszym momencie, zdąża powiedzieć, że JNH mistrzem jest.

 

Szymalan: Nawet w ciut słabszej niż zwykle formie, JNH to wciąż kozak jeśli chodzi o liryczne filmowe granie.

 
MIEJSCE 62. „StarWaves” (Niepamięć) – M83

 

 

Klapserka: Niby nic szczególnego, a wpada w ucho i nie chce odejść.

 

Szymalan: Ścieżka M83 rzadko miewa przebłyski oryginalności czy melodyjności, ale ten utwór wprost idealnie przywodzi na myśl klimaty gatunku science-fiction. Czyli coś, co lubię :)

 

MIEJSCE 61. „Smaug”
 
 (Hobbit. Pustkowie Smauga) – Howard Shore

Posłuchaj

 

Klapserka: „O, Smaug the Stupendous…”

 

Szymalan: Fantastycznie rozpisany temat Smauga, idealnie oddający wszystkiego jego cechy – wielkość, skorumpowanie, tajemniczość i niszczycielską siłę. Shore dawno nie napisał niczego tak intrygującego.

 

Źródło zdj.: hollywoodreporter.com

 

6 myśli nt. „Muzyka filmowa 2013 – top 80 by Klapserka & Szymalan. Część 1 (80-61)

  1. A jednak ktoś przebił Iron Mana w moim indywidualnym rankingu..Ewidentnie ‚Reign’ z ‚Wyścigu’! Ba, cały soundtrack wgniata w fotel powodując arytmię serca. Zaraz za nim ‚StarWaves’ i ”Preparation for Attack”. W moim odczuciu to utwory spokojnie dające radę również jako odrębne dźwięki, bez konieczności oglądania filmu. W przeciwieństwie do pozostałych tytułów tu wyodrębnionych. Choć w żadnym razie nie podważam Waszego wyboru. Trzeba Wam wiedzieć, że takie zaangażowanie w przesłuchiwanie każdego kawałka jest przez nas, gości blogu, bardzo doceniane. Szacunek za dobre ucho i dobre pióro :)

  2. Ciekawe propozycje. Mi szczególnie podobają się ścieżki do „Stoker” i „Thor: Mroczny Świat”. Ale w ogóle nie przekonuje mnie soundtrack ze „Spring Breakers”. Małym odkryciem jest „Kill, Em All” z „Carrie”, na który sam bym raczej nie wpadł. Kiedy reszta rankingu? :)

    • Bo z OST-u do „Spring Breakers” ciekawy był tylko ten jeden utwór:)

      Pozostałe 3 części rankingu w kolejne soboty o tej samej porze (godz. 20-21) :)

  3. Po wczorajszym seansie nowego „Hobbita” jedyne co mogę stwierdzić, to że trochę racji miał śp. Wojciech Kilar, gdy odmówił napisania muzyki do LotRa, tłumacząc, że nie wydaje mu się, że będzie w stanie napisać do trzech filmów coś świeżego i świetnego – Shore’owi starczyło sił na LotRa, ale na „Hobbita” już niestety nie, zawiedziona byłam poprzednią płytą, gdzie jakieś 60%, a może nawet 70% muzyki to znane nam melodie z filmów sprzed 10 lat, ale jednak motyw z piosenki krasnoludów się wyróżniał, przy tym filmie nic się nie wyróżnia, nawet w wybranym przez was motywie związanym ze smokiem słychać dźwięki już znane. Jednym słowem: muzyka poprawna, ale wtórna niestety.

    • Zgoda, choć nam jedynka jednak muzycznie się podobała. W dwójce już ciężko było coś wybrać. Za to przy całej miłości do „Song of the Lonely Mountain”, Ed Sheeran ze swoim „I see fire” wypada jednak fantastycznie.

  4. Słucham muzyki filmowej równie namiętnie jak Wy, więc z wielkim zainteresowaniem będę śledził kolejne odsłony Waszego rankingu :) Z powyżej przedstawionych utworów najbardziej podobają mi się „Blossoming” oraz „Pi and Richard Parker” :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.