Muzyka filmowa 2013 – top 80 by Klapserka & Szymalan. Część 3 (40-21)

Muzyka filmowa 2013 rok

Trzecia i przedostatnia część rankingu muzyczno-filmowego, przygotowanego razem z Szymalanem, autorem bloga Filmowe Konkret-Słowo, to obfita zapowiedź tego, co dziać się będzie na szczycie zestawienia. Znajdziecie tu utwory, które przynajmniej jedno z nas oceniło najwyżej, a punktowo kolejne tytuły różniły się minimalnie. Są tu starzy wyjadacze (ten Hans!), filmy, filmy, które pojawiają się tu już kolejny rok z rzędu (HobbitIgrzyska), ale także świeżynki – piękne tegoroczne odkrycia, z którymi warto się zapoznać, a których w tej części rankingu jest chyba najwięcej. Zapraszam do słuchania.

 

Część pierwszą rankingu znajdziecie tutaj, część drugą zaś – tutaj.

 

MIEJSCE 40. „The People’s House” (Lincoln) – John Williams

 

 

Klapserka: Pisać o utworach z tej ścieżki, że są na wskroś amerykańskie, to jak powiedzieć, że Oscary są przewidywalne. Truizm, ale jak się tym wciąż miło rozerwać…

 

Szymalan: Williams nie zaskoczył – potwierdził klasę w kwestii ilustracji muzycznych do filmów Spielberga i napisał bezpieczny, ale bardzo miły, wpadający w ucho soundtrack do tego niezłego, ale jednak szybko wylatującego z pamięci filmu.

 

MIEJSCE 39. „Cafe De Electrico” (Imagine) – Tomasz Gąssowski

 

 

Klapserka: Ta słodka melodyjka machinalnie przenosi do słonecznej Italii. Miłe szczególnie, gdy aura za oknem nie może zdecydować się, czy jest bardziej późną jesienią, wczesną wiosną czy nieudaną zimą.

 

Szymalan: Teraz to już raczej spóźnialską zimą:/ Na szczęscie jest Gąssowski i jego muzyka, i jest Jakimowski i jego film. Wystarczająco na 1,5-godzinną ucieczkę od styczniowych depresji.

 

MIEJSCE 38. „La Chrysalide” (Pan Lahzar) – Martin Leon

 

 

Klapserka: Obecność Pana Lazhara w tym zestawieniu jest niespodzianką nawet dla mnie. Ale sami słyszycie – tego utworu nie sposób było pominąć!

 

Szymalan: Jedno z naszych największych przypadkowych odkryć roku. Skromne i bardzo sympatycznie granie.

 

MIEJSCE 37. „Thrice Welcome” (Hobbit: Pustkowie Smauga) – Howard Shore

 

 

Klapserka: Sporo świeżości wnosi ta niespodziewana w fabule Hobbita scena. Zarówno w film, jak i ścieżkę dźwiękową. Fantastyczny początek.

 

Szymalan: Ten utwór obudził mnie w kinie na nowym Hobbicie. Po wielu poprzednich scenach, w końcu z głośników zaczęła się sączyć naprawdę wyrazista, dobrze zmiksowana muzyka, którą skomponował Howard Shore. Początek naprawdę świetny.

 

MIEJSCE 36. „The Snow Angel” (Drugie oblicze) – Mike Patton

 

 

Klapserka: Jeden z najbardziej rozpoznawalnych motywów roku. Szkoda, że nic więcej – zarówno w ścieżce, jak i filmie.

 

Szymalan: Parę nut na klawiszach i już można stracić głowę…

 

MIEJSCE 35. „Absurdity” (Jeździec znikąd) – Hans Zimmer

 

 

Klapserka: Hans chyba słuchał przy pracy swojego Sherlocka:) I z tego względu nie byłoby w tym utworze nic nowego… chyba że w połowie zwróciłby się w zupełnie innym kierunku…:)

 

Szymalan: Syndrom M.Nighta Shyamalana i Jamesa Newtona Howarda – kiepski reżyser tworzy kiepski film, a kompozytor jakimś cudem tworzy naprawdę świetne dzieło. Absurd? Jak najbardziej.

 

MIEJSCE 34. „Cancelling the Apocalypse” (Pacific Rim) – Ramin Djawadi

 

 

Klapserka: Lekkostrawny film, lekkostrawna ścieżka, a działo przecież takie ciężkie!:)

 

Szymalan: Pacific Rim to jedno z muzycznych zaskoczeń roku. Żadne arcydzieło, ale zadziwiająco skuteczny, lekki i rzetelny popis rozwijających się umiejętności kompozytora Gry o tron. Warto obserwować co zrobi dalej.

 

MIEJSCE 33. „Wilderland” (Hobbit: Pustkowie Smauga) – Howard Shore

 

 

Klapserka: Jeśli powątpiewacie, czy Shore w Hobbicie może wymyślić jeszcze coś nowego, to posłuchajcie tego. 2:30-3:30 – wow.

 

Szymalan: Drugi utwór na płycie, a Shore bombarduje nas już tak poteżnymi dźwiękami (zwłaszcza czasy podane przez Paulinę), że włos się jeży. Trochę szkoda, że muzyka gra tak relatywnie cicho w filmie.

 

MIEJSCE 32. „Juniper” (Uciekinier) – David Wingo

 

 

Klapserka: Perełka ścieżki, prawie tak zajmującej jak film. Dla jednych – nie do oderwania, dla innych – nie do poderwania.

 

Szymalan: No nie ukrywam, że lubię takie atmosferyczne snuje. Nawet bez kontekstu filmowego pobudza wyobraźnię.

 

MIEJSCE 31. „First Night, First Day” (Życie Pi) – Mychael Danna

 

Posłuchaj

 

Klapserka: A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój… Niestety, nie na długo. Drapieżne towarzystwo nie uznaje podległości…

 

Szymalan: Zabrzmi patetycznie, ale ten soundtrack jest naprawdę mistyczny i magiczny w każdym swym calu. Od roku nie potrafię uwolnić od utworów takich jak ten.

 

MIEJSCE 30. „Very Sick Girl‬” (Panaceum) – Thomas Newman

 

Posłuchaj

 

Klapserka: Jeden z moich ulubionych main themes roku. So alarming…

 

Szymalan: Bardzo ładna jest ta wokaliza w tle.

 

MIEJSCE 29. „The Counselor Titles” (Adwokat) – Daniel Pemberton

 

 

Klapserka: Bardzo to meksykańskie, prawda?

 

Szymalan: Najpierw trochę spokoju i budowania klimatu, ale pod koniec Pemberton wrzuca 4. bieg i w ten sposób wgniata w fotel.

 

MIEJSCE 28. „Beyond the Forrest” (Hobbit: Pustkowie Smauga) – Howard Shore

 

 

Klapserka: Nie udał się Jacksonowi ten elficki wątek w II części Hobbita, ale to wcale nie znaczy, że Shore tego nie przeskoczy. Rama piękniejsza od obrazu.

 

Szymalan: Temat elfów w formie dostojnej fanfary, czyli jak zakończyć prawie 2-godzinną przejażdżkę muzyczną po świecie najnowszej megaprodukcji Petera Jacksona.

 

MIEJSCE 27. „In Full Bloom” (Stoker) – Clint Mansell

 

 

Klapserka: Ten utwór rozkwita tak niewiarygodnie jak bohaterka tego przedziwnego filmu.

 

Szymalan: Jeden z tych przypadków kiedy muzyka broni się sama – Mansell kapitalnie wyczuł flow narracji Stokera i połączył go ze swoim epicko-intymnym stylem. Śmiem twierdzić, że ta muzyka chwilami wręcz przerosła film.

 

MIEJSCE 26. „Green Light” (Wielki Gatsby) – Craig Armstrong

 

 

Klapserka: No i powiedzcie mi, że nie widzicie tego zielonego migoczącego światła i wpatrującego się weń Leonarda. Nie uwierzę. Niesamowity utwór.

 

Szymalan: Kolejny przykład, jak uwodzicielska potrafi być muzyka Craiga Armstronga.

 

MIEJSCE 25. „Origins” (Thor: Mroczny świat) – Bryan Tyler

 

 

Klapserka: Interesujące. Miło, że nie zespoiły się Tylerowi te wszystkie mocne brzmienia, bo dzięki temu jest całkiem twórczo.

 

Szymalan: Zaskakująco dramatyczne, jak na w dużej mierze przygodowy ton całej ścieżki – ale może własnie dzięki temu tak skuteczne w otwierającej film scenie bitwy.

 

MIEJSCE 24. „I Had To Do That” (Igrzyska śmierci: W pierścieniu ognia) – James Newton Howard

 

 

Klapserka: Coraz trudniej komentować takie perły. Bo o czym tu mówić, gdy dźwięk jest lepszym nośnikiem niż słowo?

 

Szymalan: Razem z pierwszym utworem płyty, skutecznie buduje nastrój nadciągającej burzy – jeszcze się nic wielkiego nie dzieje, ale wiemy, że na końcu tej opowieści czeka nas armageddon. Piękne.

 

MIEJSCE 23. „Pacific Rim” (Pacific Rim) – Ramin Djawadi

 

 

Klapserka: Trochę momentami przypomina „marvelowskie” rytmy, a tym, co bezsprzecznie łączy utwór z motywami głównymi najpopularniejszych filmów Marvela, jest wyrazistość i sekwencje, które zapamiętuje się na lata.

 

Szymalan: I jeszcze raz Pacific Rim – tym razem temat główny w pełnej okazałości. Po wyjściu z kina ten utwór będzie Wam huczał w głowie przez dobre parę godzin.

 

MIEJSCE 22. „Finale” (Jeździec znikąd) – Hans Zimmer

 

 

Klapserka: Przed oczami przemyka konwój, w uszach słychać tętent koni, prawie że czuć zapach piasku… Co za śmieszny utwór:) Fajne jest też to, że umieszczenie znanego motywu w nowym kontekście, wyciąga go z zapomnienia i zbrązowienia.

 

Szymalan: Absolutne mistrzostwo świata. Mocarny i rozmaszysty cover słynnej Uwertury W. Tella to nie tylko najlepszy element filmu Gore’a Verbinskiego, ale też dzieło na poziomie słynnej elektronicznej wersji Wendy Carlos z Mechanicznej pomarańczy. 10 minut, które wgniata w fotel.

 

MIEJSCE 21. „Lost But Won” (Wyścig) – Hans Zimmer

 

Posłuchaj

 

Klapserka: Obłędny, pełen napięcia, akcji i emocji utwór. Hans czuł tę Formułę, oj, czuł…

 

Szymalan: No cóż…Hans na pewno ten wyścig wygrał.

 

Źródło zdj.: middleearthnews

 

Jedna myśl nt. „Muzyka filmowa 2013 – top 80 by Klapserka & Szymalan. Część 3 (40-21)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.