Najlepsze oscarowe momenty – cz. II

Najlepsze oscarowe momenty

Druga część zestawienia najbardziej wzruszających, zabawnych i/lub oryginalnych oscarowych przemów, które zamykają ostatnie ćwierćwiecze. Kolejny raz udowadniają, że utarte „thank you for Academy” i wyliczenie, najgorzej jak z kartki, stu pięćdziesięciu osób, którym jest się okrutnie wdzięcznym za zdobycie nagrody, nie jest szczytem możliwości, że można więcej, lepiej. Choć wielkich występów jest tu mniej, niespodzianek nie brakuje, bo lata 90., szczególnie pierwsza ich połowa, przez wielu z nas kojarzona jest mgliście. Niech więc te krótkie fragmenty będą dla nas krótką ściągawką i miłym, sentymentalnym wspomnieniem tego, jak 20 lat temu odbierało się najważniejsze nagrody w świecie filmu.

 
Część I zestawienia znajdziecie tutaj.
 

Joe Pesci dziękuje za rolę w Chłopcach z ferajny. Krótko i na temat.

 

 

Jedna z najważniejszych oscarowych przemów ever – Tom Hanks i jego Oscar za rolę w Filadelfii.

 

 

11-letnia debiutantka, Anna Paquin, otrzymuje Oscara za rolę w Fortepianie. Jest najmłodszą laureatką tej nagrody w historii, co dosłownie odebrało jej mowę:)

 

 

Przezabawna mowa równoczesna Dennisa Murena, Stana Winstona, Phila Tippetta i Michaela Lantieriego, czyli speców od efektów specjalnych do filmu Jurrasic Park, a przy okazji w ramach ciekawostki Elijah Wood, lat… 13.

 

 

Poruszająca mowa Toma Hanksa, wygrywającego wyścig po statuetkę za najlepszą pierwszoplanową rolę męską. Forrest Gump, oczywiście.

 

 

Quentin Tarantino i Roger Avary ze statuetkę za scenariusz oryginalny do Pulp Fiction. Zobaczcie na Quentina, jaka radość, jaka młodość!:)

 

 

Hans Zimmer odbiera jedynego (!!!) w swojej karierze Oscara za muzykę do Króla lwa.

 

 

Oryginalne podziękowania – Jan Sverák za najlepszy nieanglojęzyczny film Kolya.

 

 

Cuba Gooding Jr. w spontaniczny i żywiołowy sposób dziękuje kolegom i bliskim za wsparcie w przygotowaniach do drugoplanowej roli w filmie Jerry Maguire.

 

 

Ben Affleck i Matt Damon odbierają statuetkę za najlepszy scenariusz oryginalny do filmu Buntownik z wyboru. Uwielbiam to i uwielbiam ich tu, są tacy uroczy!

 

 
James Cameron jest „królem wszechświata, whooo”, czyli Oscar za reżyserię Titanica.
 

 
Nadal James Cameron, tu dziękujący za nagrodzenie Titanica jako najlepszego filmu. Piękny finał mowy.
 

 
Roberto Benigni za najlepszy nieanglojęzyczny film Życie jest piękne. Kocham jego temperament!:)
 

 

I znów Roberto Benigni, tym razem za najlepsze aktorstwo, również w Życie jest piękne.

 

 

Źródło zdj.: cnn.com

 

Zobacz też:

Dostali Oscara i… zniknęli
„Czarna lista” oscarowej Akademii
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.