Najlepszy [recenzja]

najlepszy-film

Najlepszy nie bez powodu był na tegorocznym festiwalu w Gdyni jedną z najbardziej oczekiwanych premier. To film Łukasza Palkowskiego, autora wielkiego hitu frekwencyjnego sprzed trzech lat – Bogów. Filmu, który wielu widzom przywrócił wiarę w polską kinematografię, bo okazało się, że można ciekawie, z humorem, bez żenady i jeszcze po polsku. Najlepszy ma duże szanse podtrzymać tę wiarę, bo choć nie jest to film bez wad, ma trzy cechy, które gwarantują nie tylko oglądalność, ale i sympatię widzów: pełnokrwistego bohatera, którego da się lubić i któremu się kibicuje, historię pełną wzlotów i upadków, którą się śledzi z wypiekami na twarzy, i humor, który burzy mury największego zniechęcenia.
Czytaj dalej

Gwiazdy [recenzja]

gwiazdy-film

Gdyby chcieć podsumować podejście twórców i wypływającą z niego jakość filmu Gwiazdy, świetnie nadawałaby się do tego wypowiedź ich reżysera. Jan Kidawa-Błoński, podczas jednej z rozmów na temat swojej najnowszej produkcji, przyznał bowiem, że szukając aktorki do roli Marleny, jednej z głównych bohaterek filmu, kierował się dwiema rzeczami. Miała mieć niebieskie oczy i duży biust. Co dobrego mogło wyjść z filmu, w których w taki sposób traktuje się bohaterów i aktorów? Zamiast sprawdzać, poczytajcie – zaoszczędzicie czas, pieniądze i trochę nerwów.

Czytaj dalej

Czerwony pająk

the-red-spider_fot_df2f5bea2c

Filmy o seryjnych mordercach zawsze cieszyły się olbrzymią popularnością. Milczenie owiecSiedemKolekcjoner kościZodiakNieuchwytny – to tylko niektóre z kultowych tytułów podejmujących tematykę skrupulatnie zaplanowanych, wielokrotnych zabójstw, owianych tajemnicą i grozą, które hipnotyzowały i hipnotyzują do dziś widzów na całym świecie. Ich bohaterowie to szaleńcy, których motywy są dla „normalnych” widzów wielką zagadką – i to ją właśnie w kontakcie z obrazem próbują rozwikłać. Co jednak w sytuacji, gdy arcyciekawa postać jest przedstawiona w tak potwornie nudny i mdły sposób, że zupełnie nas nie obchodzi? Witajcie w świecie Marcina Koszałki.

Czytaj dalej

Chemia

z18945721Ofot-kadr-z-filmu-Chemia-materialy-promocyjne

Gdy pierwszy raz usłyszałam o Chemii pomyślałam, że to kolejna tvn-owska, ckliwa produkcja inspirowana prawdziwą historią, która bazuje na poruszającej, ale mającej wywołać tanie emocje historii. Ale Chemia nią nie była. A szkoda, bo może wtedy – choć pozbawiona większej wartości artystycznej – poruszyłaby w widzach jakiekolwiek wrażliwe struny.

Czytaj dalej

Pani z przedszkola

Przyznam szczerze, że mało który zwiastun w tym roku poderwał mnie z fotela tak jak Pani z przedszkola. Oglądałam go z uśmiechem na twarzy i rosnącą niecierpliwością – chciałam już, natychmiast zobaczyć, czy faktycznie film będzie tak nieszablonowo zabawny, jak wygląda w tych krótkich wycinkach. Pierwszy raz dostałam obuchem w głowę, gdy zobaczyłam plakat filmu (no bo… serio?), drugi – gdy odkryłam, że to film Krzyształowicza, autora świetnie przyjętej chyba przez wszystkich oprócz mnie Obławy. Ale i tak wierzyłam, że będzie fajnie. No bo Kulesza, Woronowicz z fajnymi wąsami, Janda i jej cięte riposty. Nie wystarczyło.

Czytaj dalej

Ki

ki leszek dawid 3_4927459
Dziś – jak rzadko – po polsku. I to dobrze po polsku. Po Ki sięgnęłam nieprzypadkowo. Pracowałam właśnie nad artykułem o wyrodnych matkach, a jeszcze ogólniej mówiąc – o sytuacjach, gdy matka nie kocha swojego dziecka, nie odczuwa instynktu macierzyńskiego bądź w opinii publicznej nie dorasta do pięt Matkom-Polkom (chyba tu właśnie plasowałaby się tytułowa bohaterka, ale o tym później). Przypadek Ki nie przydał mi się wprawdzie zupełnie, ale został w głowie na długo. I choć film nie należy do porywających w czysto rozrywkowy sposób, nad przedstawionym tam problemem można by debatować godzinami.

Czytaj dalej