Blade Runner 2049 [recenzja]

blade-runner-2049

Wielkie oczekiwanie na seqel kultowego Blade Runnera Ridleya Scotta przeszło gdzieś obok mnie. Może dlatego, że nie jestem wielką fanką oryginału (szanuję, ale nie oszukuję, że jest to film poruszający we mnie najgłębsze struny). Może z powodu małej niewiary w to, że twórcy sci-fi mają ambicję powiedzieć swoim filmem coś o kondycji współczesnego człowieka lub świata, a nie tylko oczarować pięknymi zdjęciami i krystalicznym dźwiękiem. Może wreszcie dlatego, że im lepszy pierwowzór i im większe nadzieje pokładamy w kontynuacji, tym częściej spotyka nas rozczarowanie. Jedyne, co naprawdę i szczerze ciągnęło mnie do filmu, było nazwisko jego reżysera. Denis Villeneuve, autor wstrząsającego Pogorzeliska, doskonałego Sicario, surrelistycznie pociągającego Wroga i hipnotyzującego, świeżego Nowego początku, to jeden z najbardziej świadomych, precyzyjnych i charakterystycznych współczesnych reżyserów. Blade Runner 2049 w zasadzie nie mógł mu się nie udać.

Czytaj dalej

Wilgotne miejsca

Wilgotne miejsca

„Osiemnastoletnia Helen ma obsesję na punkcie płynów ustrojowych i nieustannie opowiada o swojej fizjologii. Dziewczyna jest na bakier z higieną osobistą”. Gdy przeczytałam ten opis, zapoznając się z filmami, biorącymi udział w Konkursie Głównym OFF Plus Camera, poczułam olbrzymi opór. Bardzo chciałam zobaczyć wszystkie tytuły walczące o nagrodę, a tu taki koszmarek – kolejny film szafujący seksualnością, który nie wychyli się poza wulgarność bez większego sensu. Przełamałam się jednak i nie żałuję. Wilgotne miejsca to jeden z najobrzydliwszych filmów, jakie w życiu widziałam. Ale to film dobry i wart uwagi. Już mówię dlaczego. Czytaj dalej