Muzyka filmowa 2015

maxresdefault

Od trzech lat wraz z Szymalanem z Filmowe Konkret-Słowo zapraszamy Was do podróży przez filmowe ścieżki dźwiękowe minionego roku. Nasze rankingi, te dłuższe i te krótsze, były dowodem na to, że w muzyce filmowej dzieje się dużo i dobrze – przedstawiane utwory tworzyły przepiękną reprezentację tego, co w tej dziedzinie kinematografii najlepsze, najciekawsze i najoryginalniejsze. W roku 2015 w filmach również nie zabrakło ciekawych brzmień. Jakie tendencje tematyczne dominowały? Co zaproponowali nam znani i nagradzani kompozytorzy, kto pojawił się (i porządnie namieszał) na muzyczno-filmowej scenie, kto zaskoczył, kto rozczarował? I wreszcie – czego możemy spodziewać się w nowym roku i na które ścieżki dźwiękowe czekamy w szczególności? Szczegóły poniżej.

Czytaj dalej

Everest

everest-nuova-featurette-sull-avventuroso-set-del-film-v3-228962-1280x720

Przenoszenie na ekran prawdziwych historii to zazwyczaj obranie jednego z dwóch kierunków: idealizowania bądź odmitologizowania jej bohaterów. Rzadko zdarza się, że twórcy udaje się postać odbrązowić zachowując wszelkie znamiona prawdopodobieństwa. Bohater bywa więc człowiekiem, ale tak heroicznym, że niemal świętym. W drugą stronę działa to analogicznie: tak bardzo jest człowiekiem, że w jego (nędzne) człowieczeństwo po prostu trudno uwierzyć. Twórcom Everestu udało się wymanewrować swoją fabułę tak, by w żadną z tych stron nie skręcała zbyt ostro, przedstawiając ludzi z krwi i kości, tak samo rozsądnych, jak naiwnych, w równym stopniu odważnych, co zniewolonych własnymi pragnieniami.

Czytaj dalej

7. Festiwal Muzyki Filmowej w Krakowie

KrakowFMF-620 (1)

Mija drugi dzień od zakończenia 7. edycji krakowskiego Festiwalu Muzyki Filmowej, a ja wciąż widzę przed oczami pochylonego nad fortepianem Hansa Zimmera, z namaszczeniem wygrywającego ostatnie nuty suity do Incepcji, a w moich uszach brzmi Licence To Kill wykonane pięknym jazzowym głosem Agi Zaryan z szelmowskim hiszpańskim chórkiem w postaci dwóch pięknych diw – Esther Ovejero i Loreny Garcii. Nie ma nic dziwnego w tym, że tak trudno otrząsnąć się z tych cudownych wrażeń. Tegoroczna odsłona FMF przerosła najodważniejsze wyobrażenia i największe oczekiwania, serwując menu tak apetyczne, że zaspokajając filmowo-muzyczny głód paradoksalnie tylko go powiększyła.

Czytaj dalej

The best of Dario Marianelli

Mocarne, orkiestrowe brzmienia w kinie robią ogromne wrażenie, ale przecież każdego roku oglądamy dziesiątki filmów, w których one nie mają prawa bytu. To historie pełne emocji, wzruszeń i dramaturgii, które domagają się subtelnej, melodyjnej oprawy. Takie są właśnie ścieżki dźwiękowe włoskiego kompozytora, który jest bohaterem dzisiejszego zestawienia. Dario Marianelli, znany przede wszystkim ze współpracy z Joe Wrightem, to mistrz kreowania nastroju, którego muzyka upaja jak wino. Wraz z Szymalanem z Filmowe Konkret Słowo zapraszamy Was dziś do skosztowania najlepszych naszym zdaniem trunków z winiarni Włocha. Smacznego!

Czytaj dalej

Jane Eyre (2011)

Jane_Eyre_2011_7.jpg.728x520_q85

Filmy kostiumowe może i nie są moim ulubionym gatunkiem i może też jakoś często ich nie wybieram, ale zawsze szanuję i oglądam uważnie. Zresztą, nieraz przecież wydawało mi się, że w całym komplikowaniu sobie życia przez bohaterki takich filmów, jest jakiś urok, że to wszystko jest w pewnym sensie pociągające, wdzięczne, takie naiwne, a przy tym przecież śmiertelnie poważne. Jane Eyre przyniosła nową refleksję na temat tego typu filmów: z ładnej historii, ubranej w piękne stroje i osadzonej w malowniczych rejonach historii i geografii, można uczynić nieprzeżuwalny gniot. Taki, co to ogląda się na 4 razy, a i tak wyje się z nudów.
 
Czytaj dalej