Amy

music-amy-winehouse-shepherds-bush-2007

Nigdy nie byłam fanką Amy Winehouse. Nie śledziłam ani jej kariery muzycznej, ani życia prywatnego, a już tym bardziej problemów z używkami. Znałam ją z kilku, głośnych przebojów, potężnego, oryginalnego głosu i charakterystyczie wystylizowanej fryzury. Jej śmierć była dla mnie szokiem – tak jak jest nim każda śmierć, która nie powinna się zdarzyć w takim wieku i w takich okolicznościach. Jak większość, szybko się z niej otrząsnęłam. Życie toczy się dalej, moje życie, w którym są moje problemy. Problemy, które stają się tak bardzo małe, gdy ogląda się Amy – historię dziewczyny, której odebrano radość i sens życia i która nie umiała samodzielnie o ten sens powalczyć.

Czytaj dalej

Kino afrykańskie i filmy dokumentalne warte obejrzenia (AfryKamera 2015)

10. edycja Festiwalu Filmów Afrykańskich dobiegła końca. W tym roku miałam przyjemność uczestniczyć w nim w nowej roli – jurora sekcji dokumentalnej (AfroDocs), gdzie wraz z Tomkiem Michniewiczem, podróżnikiem, fotografem i dziennikarzem, oraz Piotrkiem Plucińskim, krytykiem filmowym, autorem znanego Wam dobrze bloga Z górnej półki, ocenialiśmy afrykańskie dokumenty. Nie miałam obowiązku nic tu pisać, promować, zachęcać. Robię to, bo filmy, które widziałam, zasługują na to, by o nich powiedzieć, zachęć do ich obejrzenia.

Czytaj dalej

Joanna i Nasza klątwa – o naszych oscarowych dokumentach

f421ce56-82b6-11e4-a192-0025b511229e

Są takie cztery oscarowe kategorie, które podczas całej imprezy załatwiane są szybko i nieuważnie, bo mało kto słyszał o nominowanych w ich ramach filmach, o oglądaniu nie wspominając. Najlepszy krótkometrażowy film dokumentalny to – obok dokumentów długometrażowych i krótkometrażówek aktorskich i animowanych – temat, który w Hollywood zdaje się nikogo nie obchodzić. I nie obchodziłby także nas, gdyby nie to, że w tym roku w tej grupie znalazły się aż dwa polskie filmy – Joanna Nasza klątwa, dając nadzieję na wygraną, ale przede wszystkim będąc dowodem na to, że polskie kino jest na świecie zauważane i doceniane.

Czytaj dalej

Wyjście przez sklep z pamiątkami

exit_through_the_gift_shop_film_still_1
Ciekawa byłam tego filmu. Najpierw długie lata zastanawiania się, kim właściwie Banksy jest. Potem jakieś, rzekomo, pewne odkrycie jego tożsamości. Dalej – Oscary: film zostaje nominowany i istnieje poważne ryzyko, że wspaniała gala zostanie zakłócona kolejnymi ekscesami enfant terrible (no bo ktoś nagrodę odebrać musi, a facet, który jest incognito, raczej się garnąć do wystawienia się przed taką publiczność nie będzie). A na koniec ta prowokacja filmowa. Ciągnęło.
 
Czytaj dalej