Liga sprawiedliwości [recenzja]

img01

„Historie nadawały temu wszystkiemu sens” – mówi jedna z bohaterek Ligii sprawiedliwości, odpowiadając na sugestię, by powróciła (w pisaniu) do poważnych tematów. Twórcy najnowszej produkcji DC Comics nawet sobie nie zdają sprawy, ile prawdy o ich filmie kryje się w tej prostej kwestii. Bo w wojnie z Marvelem o rząd dusz wytwórnia czyni ze swoich kolejnych tytułów to, czym bardzo nie chce, by się stały – pakuje w nie wszystko, czym dysponuje, zapominając, że czasem wystarczy mieć po prostu dobrą historię.

Czytaj dalej

City Island

City_Islandmovie_wallpaper_pictures_photo_pics_poster230310095933city_island_3

Każde miasto potrzebuje takiego miejsca jak City Island – twierdzi jedna z bohaterek filmu De Felitty. Miejsca, gdzie życie płynie trochę inaczej, gdzie nie słychać wielkomiejskiego szumu i gdzie znajduje się inspirujące jego ekwiwalenty. Może i tak, może i racja. Ale gdyby na każdej rodzimej City Island mieszkały takie dziwaczne rodzinki, jak familia Rizzo, to życie byłoby jeszcze bardziej skomplikowane i jeszcze… ciekawsze. Oczywiście, o ile wzajemne kłamstewka wystąpią w odpowiednich, równoważących się w finale proporcjach, a groteska osiągnie punkt wrzenia. Bo tylko wtedy możliwe jest katharsis – dla bohaterów i dla pysznie bawiącego się tą historią widza. Jak tu właśnie.
 
Czytaj dalej

Musimy porozmawiać o Kevinie

kevin-2
Nie znoszę Tildy Swinton. Wiedziałam o tym na długo przed seansem i wiem to także po nim. Od momentu, gdy zobaczyłam zwiastun filmu, czekałam na tę historię trochę oniemiała, w lekkim osłupieniu, może nawet otępieniu. Bo raz, że to był pierwszy od dawna trailer nie streszczający filmu i nie pokazujący najlepszych jego fragmentów, za to bardzo intrygujący, magnetyzujący i przerażający jednocześnie, a dwa, że ona, Tilda właśnie. Chuda jak patyk, przezroczysta jak kryształ, brzydka jak noc. Tak, jest odpychająca i mdła, ale jeśli tak wątpliwymi atrybutami można zagrać tak przejmująco, to ja pozwolę sobie nadal jej nie znosić, ale mając do niej ogromny szacunek za tę rolę i nadzieję, że poznanie jej innych, dalekich od – uwaga popularne słowo – blockbusterowych kreacji, przyniesie większą skruchę.
 
Czytaj dalej