Dunkierka [recenzja]

dunkirk

Czas. Ten bez wątpienia naczelny motyw twórczości Christophera Nolana jest w Dunkierce pełnoprawnym, być może jedynym głównym, bohaterem. Utkana z trzech perspektyw narracyjnych i temporalnych historia ewakuacji Brytyjczyków z oblężonej przez Niemców francuskiej Dunkierki to klaustrofobiczna, desperacka i zatrważająca walka nie tylko z żywym przeciwnikiem, ale i właśnie czasem. To on determinuje działania żołnierzy i przebieg ewakuacji, ale i odbiór filmu. Pomyślana jako oszczędny, chwilami wręcz kameralny thriller Dunkierka, którego siła rażenia tkwi w unoszącym się nad bohaterami od pierwszej do ostatniej minuty widmem upływającego czasu, wgniata w fotel tak, jakby ucieczka dotyczyła nas wszystkich.

Czytaj dalej

Batman v Superman: Świt sprawiedliwości

Batman-v-Superman-Fight-Scene-Preview

Kino superbohaterskie ma się dziś doskonale. Sprzyjają otwarte na nowe technologie i niezwykłość czasy, w których żyjemy, nasze potrzeby – jako widzów – skupione często wokół poszukiwania w kinie tego, czego jeszcze nikt do tej pory nie pokazywał, ale też nastawione nierzadko na czystą rozrywkę, ogromne pieniądze, które wytwórnie ładują w historie i postaci mające miliony fanów na całym świecie, stwarzające dodatkowo potencjał do niezliczonych kontynuacji. Warner Bros i Marvel Studios doskonale o tym wiedzą i prześcigają się w produkcji crossoverów z udziałem superbohaterów. Batman v Superman: Świt sprawiedliwości to dopiero zwiastun tej podróży. I chyba o jako takim najsensowniej o nim mówić. Czytaj dalej

Muzyka filmowa 2015

maxresdefault

Od trzech lat wraz z Szymalanem z Filmowe Konkret-Słowo zapraszamy Was do podróży przez filmowe ścieżki dźwiękowe minionego roku. Nasze rankingi, te dłuższe i te krótsze, były dowodem na to, że w muzyce filmowej dzieje się dużo i dobrze – przedstawiane utwory tworzyły przepiękną reprezentację tego, co w tej dziedzinie kinematografii najlepsze, najciekawsze i najoryginalniejsze. W roku 2015 w filmach również nie zabrakło ciekawych brzmień. Jakie tendencje tematyczne dominowały? Co zaproponowali nam znani i nagradzani kompozytorzy, kto pojawił się (i porządnie namieszał) na muzyczno-filmowej scenie, kto zaskoczył, kto rozczarował? I wreszcie – czego możemy spodziewać się w nowym roku i na które ścieżki dźwiękowe czekamy w szczególności? Szczegóły poniżej.

Czytaj dalej

Mały książę (2015)

petitprince3

Ekranizowanie klasyki literatury jest zawsze kłopotliwe. Oczekiwania widzów-czytelników, którzy w przypadku pozycji takiej rangi jak Mały książę siłą rzeczy stanowią pokaźną liczbę odbiorców, są ogromne i twórcy muszą się naprawdę porządnie namyślić, co i jak właściwie chcą przekazać. Wydawać by się mogło, że w takiej sytuacji wynik pracy może być jednoznacznie dobry lub zły. Tymczasem Mark Osborne, twórca najnowszej interpretacji baśni Antoine’a de Saint-Exupéry’ego, celuje w środek tej prostej zdawałoby się dychotomii, proponując konwencję opowieści w opowieści i w zaskakujący sposób łącząc klasykę z nowoczesnością.

Czytaj dalej

Złota dama

Jak bardzo trzeba być (nie)zdolnym, by z szalenie ciekawego, wręcz hipnotyzującego bohatera uczynić jedną z najnudniejszych postaci w historii kina? Zapytajcie Simona Curtisa – ma w tym wprawę. Po nieudolnej próbie przedstawienia złożonej i arcyinteresującej przecież osobowości Marilyn Monroe (Mój tydzień z Marilyn) postanowił opowiedzieć historię Marii Altmann, austriackiej imigrantki, która wypowiedziała wojnę rządowi Austrii, by odebrać swoją własność – ich narodową Mona Lisę, czyli obraz Gustava Klimta, portretujący ukochaną ciotkę Marii. Brzmi intrygująco? Brzmi. U Curtisa intrygujące jest wszystko… poza tym.

Czytaj dalej

Interstellar

Filmy, których nie mogę się doczekać, odmierzam tylko jednym zegarkiem. Jest zawsze tożsamy z planami reżyserskimi geniusza współczesnego kina – człowieka, który jak nikt w świecie filmu potrafi z najdrobniejszych zakamarków ludzkiego umysłu wyjąć stos ważnych pytań, rzucić swoich bohaterów i widzów w świat wielkich dylematów, opakować je w spektakularną formę, a przy tym pozostać pokornym wobec zagadki, jaką jest dla nas (wszech)świat, człowiek i życie samo w sobie. Christopher Nolan, najinteligentniejszy współczesny reżyser, nie rozpieszcza swoich fanów. Na jego filmy trzeba czekać latami, ale ten czas – który obok pamięci jest przecież leitmotivem jego twórczości – jest cenny, bo gwarantuje otrzymanie czegoś, czego w kinie jeszcze nie było, co wyznaczy kolejną w nim granicę. Interstellar jest właśnie takim filmem. Czy to oznacza, że jest doskonały?

Czytaj dalej

7. Festiwal Muzyki Filmowej w Krakowie

KrakowFMF-620 (1)

Mija drugi dzień od zakończenia 7. edycji krakowskiego Festiwalu Muzyki Filmowej, a ja wciąż widzę przed oczami pochylonego nad fortepianem Hansa Zimmera, z namaszczeniem wygrywającego ostatnie nuty suity do Incepcji, a w moich uszach brzmi Licence To Kill wykonane pięknym jazzowym głosem Agi Zaryan z szelmowskim hiszpańskim chórkiem w postaci dwóch pięknych diw – Esther Ovejero i Loreny Garcii. Nie ma nic dziwnego w tym, że tak trudno otrząsnąć się z tych cudownych wrażeń. Tegoroczna odsłona FMF przerosła najodważniejsze wyobrażenia i największe oczekiwania, serwując menu tak apetyczne, że zaspokajając filmowo-muzyczny głód paradoksalnie tylko go powiększyła.

Czytaj dalej

The best of Hans Zimmer – cz. II

Druga część zestawienia najlepszych kompozycji Hansa Zimmera, który przygotowałam wspólnie z Szymalanem z Filmowe Konkret Słowo, to utwory, które doskonale znacie. Fantastyczne, rozpoznawalne nawet przez laików w dziedzinie muzyki filmowej tematy najlepiej charakteryzują styl Zimmera. Mocarne, patetyczne brzmienia ilustrujące działania Batmana, pełne życia i radości kompozycje do bajek (RangoKung-Fu Panda), szalone dźwięki rodem z pirackiego statku czy sherlockowego Londynu, a na deser niesamowiicie świeże propozycje z Frost/NixonIncepcji czy Wyścigu – oto Hans w najlepszej formie!
Czytaj dalej

The best of Hans Zimmer – cz. I

Muzyka filmowa towarzyszy mi każdego dnia. To z nią jadę autobusem do pracy, to przy jej brzmieniach wykonuję codzienne obowiązki i to jej przysłuchuję sie, gdy wieczorami udaję się do kina lub włączam film w domowym zaciszu. Jak każdy fan określonego gatunku muzycznego, mam swoich ulubieńców – kompozytorów, których uważam za geniuszy w tej dziedzinie i ludzi, bez których moje życie byłoby zwyczajnie uboższe. Hans Zimmer jest właśnie jednym z nich.
Czytaj dalej

Zniewolony. 12 Years a Slave

Zniewolony recenzja

Ciężko się ogląda takie filmy. Zdumienie, przerażenie, trochę może nawet obrzydzenie i ta ogromna litość, która zawisa w próżni, bo co my właściwie dziś możemy. A przecież mogliśmy. Przecież nie byliśmy lepsi. Większość świata nie była lepsza. Tyle że nie jest tak bardzo na świeczniku, jak oni, Amerykanie. I niekoniecznie tak chętnie się z tego rozlicza i sama siebie za to nagradza. Nowy film Steve’a McQueena, czarnoskórego [sic!] Brytyjczyka (!), to kolejna, wstrząsająca i dobra, choć już nie odkrywcza spowiedź Ameryki z grzechu, który wciąż popełnia.

 
Czytaj dalej