Blade Runner 2049 [recenzja]

blade-runner-2049

Wielkie oczekiwanie na seqel kultowego Blade Runnera Ridleya Scotta przeszło gdzieś obok mnie. Może dlatego, że nie jestem wielką fanką oryginału (szanuję, ale nie oszukuję, że jest to film poruszający we mnie najgłębsze struny). Może z powodu małej niewiary w to, że twórcy sci-fi mają ambicję powiedzieć swoim filmem coś o kondycji współczesnego człowieka lub świata, a nie tylko oczarować pięknymi zdjęciami i krystalicznym dźwiękiem. Może wreszcie dlatego, że im lepszy pierwowzór i im większe nadzieje pokładamy w kontynuacji, tym częściej spotyka nas rozczarowanie. Jedyne, co naprawdę i szczerze ciągnęło mnie do filmu, było nazwisko jego reżysera. Denis Villeneuve, autor wstrząsającego Pogorzeliska, doskonałego Sicario, surrelistycznie pociągającego Wroga i hipnotyzującego, świeżego Nowego początku, to jeden z najbardziej świadomych, precyzyjnych i charakterystycznych współczesnych reżyserów. Blade Runner 2049 w zasadzie nie mógł mu się nie udać.

Czytaj dalej

Wiek Adaline

age_a_0

Oczekiwania wobec filmów są z nami naturalnie zrośnięte. Rzadko się zdarza, że idziemy na seans bez żadnej wiedzy na temat wyświetlanego tytułu. Wybieramy go, bo lubimy występujących w nim aktorów, bo nakręcił go znany reżyser, film otrzymał nagrody, mówi się o nim, bo zainteresowała nas jego tematyka, spodobał się zwiastun lub lubimy gatunek, który reprezentuje, bo polecają (lub nie) go znajomi. Zwykle oczekujemy wiele i wiele też mamy w związku z tym filmowych rozczarowań. Rzadko odwrotnie, dlatego filmy, które oceniliśmy na wyrost źle, a okazały się dobre, zasługują na nasz rachunek sumienia. Co też niniejszym czynię.

Czytaj dalej