Steve Jobs

63949

Biografia to niezwykle wdzięczny gatunek filmowy. Nie dość, że pozwala garściami czerpać z wyjątkowej tkanki, jaką było czyjeś nadzwyczajne życie, to jeszcze daje twórcom i aktorom szansę skorzystać z czyjejś sławy, a nade wszystko obrosłych wokół danej postaci emocji. Taki punkt wyjścia, jak się jednak okazuje, nie zawsze wystarczy, by stworzyć interesujący i atrakcyjny dla widza dramat. Jak bowiem opowiedzieć historię, by nie tylko ująć jej sedno, pokazać najważniejsze jej etapy, ale też w sposób pełny zaprezentować jej bohatera, sprawić, że odbiorca naprawdę przejmie się – w pozytywnym czy negatywnym znaczeniu – jego losem? Zapytajcie Danny’go Boyle’a i Aarona Sorkina. Oni wiedzą, jak to robić dobrze.

Czytaj dalej

Marsjanin

martian-gallery2-gallery-image_0

Marsjanin od samego początku miał być filmem mainstreamowym, z imponującą obsadą, spektakularną oprawą techniczną, dużym budżetem i jeszcze większymi zyskami. I jako taki film rozrywkowy sprawdza się doskonale. Jest w nim tyle humoru, by można było się odprężyć i mile spędzić w kinie czas, i tyle dramaturgii, by choćby przez chwilę przejąć się opowiadaną historią. A i bohaterowie skonstruowani są w taki sposób, że szybko zyskują sympatię i grono oddanych kibiców. Pytanie tylko, czy oprócz tej miłej rozrywki nowy film Ridleya Scotta wnosi do naszego życia, a przede wszystkim kina sci-fi coś nowego.

Czytaj dalej

Z filmu do serialu. O „filmowych” aktorach i ich serialowych karierach

_DG27040.NEF

Jeszcze do niedawna udział znanego aktora w serialu był uznawany za zawodową degradację. Bo jak to, mały ekran, odcinki, mniejszy zasięg, niższa gaża i ograniczona popularność…? Kto się na to świadomie godzi? Jak się okazuje – coraz więcej hollywoodzkich gwiazd, tych zapomnianych i tych całkiem na topie. Cieszący się uznaniem krytyków i sympatią widzów właśnie w serialach tworzą kreacje zapadające w pamięć na lata i przez lata też – jeśli nie przez całą swoją karierę zawodową – jednoznacznie z tą rolą kojarzeni. Czasy, w których rola w serialu była przepustką do wielkiego ekranu (case Jennifer Aniston alias Rachel w Przyjaciołach), jeszcze się nie skończyły (czy ktoś zwracał mocniej uwagę na Bryana Cranstona, sporo grającego w filmach przed fenomenalnym występem w Breaking Bad?), ale rynek serialowy szuka świeżości. I tę świeżość gwarantują (u)znane nazwiska.

Czytaj dalej