Jason Bourne

jason-bourne-still-1

Bourne odkrywa swoją tożsamość, Bourne wyrusza na krucjatę, Bourne stawia ultimatum, Bourne… No właśnie, co właściwie Jason Bourne może jeszcze zrobić w kolejnej, czwartej już odsłonie swojej ucieczki przed bezlitosną CIA? Na przykład pogrzebać w swojej przeszłości, która skrywa wciąż mnóstwo tajemnic. Naciągane? Nie dla Paula Greengrassa, który na tej idei zbudował 120-minutową jazdę bez trzymanki. Pytanie tylko, czy przynajmniej w połowie tak satysfakcjonującą, jak poprzednie.

Czytaj dalej

Alfie (2004)

Bardzo lubię, gdy polecacie mi filmy, do których jeśli w ogóle bym dotarła, to chyba dopiero w następnym życiu. O Alfiem na przykład w ogóle nie słyszałam i pewnie nie skusiłby mnie niczym do zapoznania ze sobą – Jude Law nie należy do moich ulubionych aktorów, a i w realizację nie zaangażował się nikt, kogo pracę śledzę. I pewnie bym z tą ignorancją spokojnie przeżyła, bo z oceną filmu mam problem do tej pory. Dlaczego? O tym dla Grzegorza, który recenzję zamówił, i dla Was w kilku zdaniach poniżej.

Czytaj dalej

Horton słyszy Ktosia

Film Horton Hears a Who
Nie wiem, dlaczego, ale bardzo często, gdy przychodzi mi obejrzeć film animowany, mam wątpliwości. Zapominam, że większość dzisiejszych animacji (a więc filmów animowanych na podstawie bajek i scenariuszy własnych) to albo tzw. bajki dla dorosłych (obraz dla dziecka, dialog – a w szczególności podteksty – dla starszych), albo także dla dorosłych. I niemal zawsze czeka mnie miła niespodzianka. Blokada znika, a ze mnie uwalniają się dwie odrębne istoty: dziecko, które żyje w beztroskim świecie fantazji i dorosły, świadomy wagi poruszanych kwestii. Zwykle więc produkcja leży i czeka, aż łaskawie zniżę się z piedestału dramatów, thrillerów i sensacji i odkopię w sobie dziecko. Tak było z Hortonem, który oczekiwał na moje „tak” niemal półtora roku. Dokładnie od czasu, gdy z zapałem słuchałam entuzjastycznej opinii mojej promotorki, która wraz ze swoją córką Hortona oglądała już kilkadziesiąt razy.
 
Czytaj dalej