Tajemnica Filomeny

philomena04

Ile razy zdarzyło wam się oskarżyć film o przewidywalność po zobaczeniu kilku pierwszych scen? Pewnie nierzadko. A ile razy wasze oskarżenie było słuszne? Pewnie często. Chcielibyście się wreszcie pomylić i dostać sporą dawkę nagłych zwrotów akcji mimo iż początkowo myśleliście, że wiecie o tej historii wszystko? Musicie zatem zobaczyć Tajemnicę Filomeny.
 
Czytaj dalej

Hotel Marigold

best-exotic-marigold-hotel09
Czy można być za starym na zmiany? Czy można być tak rozczarowanym, by bać się zacząć od nowa? Ta parafraza kwestii jednej z bohaterek, a zarazem narratorki filmu, jest chyba najważniejszym pytaniem, które Madden i Parker postawili sobie, swoim bohaterom, a potem nam, widzom, w tytułowym filmie. I choć o odpowiedź można pokusić się jeszcze przed rozpoczęciem seansu, goście hotelu Marigold mają swoje życie na ten temat i to życie między wierszami  mniej lub bardziej chętnie nam objaśnią, okraszając tę opowieść garścią cudownych mądrości, o jakie w kinie – w takiej dawce – coraz rzadziej. Czekałam na ten film z wielkimi nadziejami. Jak cudownie rozkoszować się smakiem ich spełnienia.
 
Czytaj dalej

J. Edgar

J-edgar
O, matko, ile ja czekałam na ten film. Noż doczekać się nie mogłam. I wyglądałam, i wyszukiwałam, i wyczytywałam – no bo Leo, no bo Clint, no bo musi być przecież genialnie. Premiery kinowej się nie doczekałam, film trafił do Polski od razu w wersji dvd. Zaścianek, ale dobre i to. Po seansie J. Edgara nie mam jednak do dystrybutorów żalu – chyba wywąchali brak interesu i postawili na mniejsze zło. Bo J. Edgar nie zachwyca. Czytaj dalej

Jane Eyre (2011)

Jane_Eyre_2011_7.jpg.728x520_q85

Filmy kostiumowe może i nie są moim ulubionym gatunkiem i może też jakoś często ich nie wybieram, ale zawsze szanuję i oglądam uważnie. Zresztą, nieraz przecież wydawało mi się, że w całym komplikowaniu sobie życia przez bohaterki takich filmów, jest jakiś urok, że to wszystko jest w pewnym sensie pociągające, wdzięczne, takie naiwne, a przy tym przecież śmiertelnie poważne. Jane Eyre przyniosła nową refleksję na temat tego typu filmów: z ładnej historii, ubranej w piękne stroje i osadzonej w malowniczych rejonach historii i geografii, można uczynić nieprzeżuwalny gniot. Taki, co to ogląda się na 4 razy, a i tak wyje się z nudów.
 
Czytaj dalej

Mój tydzień z Marilyn

(Center L-R) MICHELLE WILLIAMS and EDDIE REDMAYNE star in MY WEEK WITH MARILYN
Mój tydzień z Marilyn przypadł na gorący, przedoscarowy czas. Właściwie nie był to tydzień, a zaledwie półtoragodzinna próba kupienia przeze mnie czaru Marylin Monroe i przekonania się, czy Michelle Williams jest zagrożeniem dla Meryl Streep w wyścigu po statuetkę. Wypadło fatalnie i to wcale nie ja zostałam znokautowana.
 
Czytaj dalej