Wróg numer jeden

zero-dark-thirty-2012-pic05
Muszę przyznać, że od dawna wyglądałam filmu, w którym Jessica Chastain będzie miała wreszcie szansę zagrać pierwszoplanową rolę. Każdy z jej poprzednich filmów spychał ją na pozycje drugoplanowe i choć każdorazowo zajmowała je z gracją, a swą grą przyćmiewała czołowe nazwiska, firmujące film (żeby wspomnieć tylko Służące), ewidentnie brakowało tego spełnienia, jakim byłoby własne, samodzielne i bezwzględnie najważniejsze miejsce w obsadzie. Nie wydaje się przypadkowe, że taką szansę Jess dostała od innej… kobiety. Kathryn Bigelow, jedna z niewielu szanowanych reżyserów w spódnicy i pierwsza w historii zdobywczyni Oscara za najlepszą reżyserię, wie, co dobre. Nawet podwójnie, bo w swoim nowym filmie, oprócz znakomitej Chastain, znalazło się też miejsce na całkiem niezłą realizację.
 
Czytaj dalej