Jane Eyre (2011)

Jane_Eyre_2011_7.jpg.728x520_q85

Filmy kostiumowe może i nie są moim ulubionym gatunkiem i może też jakoś często ich nie wybieram, ale zawsze szanuję i oglądam uważnie. Zresztą, nieraz przecież wydawało mi się, że w całym komplikowaniu sobie życia przez bohaterki takich filmów, jest jakiś urok, że to wszystko jest w pewnym sensie pociągające, wdzięczne, takie naiwne, a przy tym przecież śmiertelnie poważne. Jane Eyre przyniosła nową refleksję na temat tego typu filmów: z ładnej historii, ubranej w piękne stroje i osadzonej w malowniczych rejonach historii i geografii, można uczynić nieprzeżuwalny gniot. Taki, co to ogląda się na 4 razy, a i tak wyje się z nudów.
 
Czytaj dalej