Jestem mordercą

jestem-morderca

Jestem mordercą, nowy film Macieja Pieprzycy, spotkał się na festiwalu w Gdyni z bardzo ciepłym przyjęciem (o ile przymiotnik ten w ogóle odnajduje się w kontekście thrillera opowiadającego historię Wampira z Zagłębia), a o jego pozytywnym odbiorze najlepiej świadczy statuetka Srebrnego Lwa, jaka powędrowała do twórców. Ja, niestety, należę do mniejszości, której film nie uwiódł, a nawet więcej – trochę wynudził. I nie mam nic na swoje usprawiedliwienie, bo wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują, że film Pieprzycy to film dobry, rzetelnie rozpisany i zrealizowany, świetnie zagrany i zmontowany. Co jest w nim więc takiego, co sprawia, że jego odbiór może być tak niepewny?

Czytaj dalej

Chce się żyć

doc_5791_0
Spoglądam na ten plakat, zastanawiając się, jak rozpocząć tę recenzję, i przechodzą mnie ciarki. A przecież widziałam to zdjęcie już dawno, w tylu miejscach w mieście… Jak wiele zmienia kontekst… Na seans Chce się żyć wybrałam się wprost po małej, życiowej rewolucji, która była mi bardzo potrzebna i sama w sobie jest ogromnie pozytywna, ale którą okupiłam też wieloma nieprzyjemnościami i stresem. Trochę byłam zła, że na film, na który tak długo czekałam, szłam w takim niewygodnym stanie. Dwie godziny później wiedziałam już, że nie mogło zdarzyć się nic lepszego – Pieprzyca odsunął moje problemy na kilometr. Szarpiąc bezlitośnie emocje, wykorzystując cały, pokaźny arsenał mojej empatii, pozostawił we mnie wybuchową mieszankę sprzecznych odczuć, z których to najważniejsze w kontekście tej recenzji – wrażenia po filmie – jest najpiękniejszą rzeczą, jak spotkała mnie w kinie w tym roku.
 
Czytaj dalej