Najlepsze melodramaty

pamietnik-film

Kto lubi czasem obejrzeć dobry melodramat, ręka w górę! Ja lubię. Kiedyś oglądanie filmów tego gatunku uważane było w niektórych kręgach za wstydliwe. Kojarzone z pełnymi intryg, czarno-białych bohaterów i, oczywiście, happy endów historie rodem z harlequinów lub brazylijskich telenowel, miały właściwie jeden target: egzaltowane, sentymentalne i wrażliwe kobiety bez większych ambicji kulturalnych, którym czas wolny pozwalał na poświęcanie się rozrywkom tego rodzaju. Dziś nie ma już ani wolnego czasu, ani tej grupy docelowej, a i moda na szczęśliwe zakończenia dawno odeszła do lamusa. Współczesne melodramaty to tak naprawdę pełnokrwiste dramaty, które po prostu uczyniły miłość swoim głównym tematem, a realizacyjnie w niczym nie ustępują „poważanym” gatunkom filmowym. Poniższe zestawienie doskonale zresztą to potwierdza.

Czytaj dalej

Kino, które wstrząsa, czyli filmy-tsunami

„Mocny film” – to jeden z najczęstszych epitetów, którym ozdabiamy tytuł robiący na nas duże wrażenie. Mocny film to film działający na emocje, wstrząsający, uruchamiający odczucia, których się nie spodziewamy i z którymi niejednokrotnie trudno nam sobie poradzić. Taką siłę mają filmy różnorodne gatunkowo – biograficzne, zdobywające nas swoją autentycznością, psychologiczne, które przewracają nasz uporządkowany świat wartości, szczególnie zaś te spod znaku grozy – horrory i thrillery, chwiejące naszym poczuciem bezpieczeństwa.

Czytaj dalej

Kino o pogoni za prawdą – filmy o dziennikarzach

Teraz jesteśmy zdrowi, tłuści,wygodni i zadbani. Mamy alergię na nieprzyjemne i niepokojące wiadomości. Nasze mass media są tego odzwierciedleniem. Ale dopóki nie zrezygnujemy z tej wygody i nie zdamy sprawy, że telewizja w większości wykorzystywana jest do rozpraszania uwagi, zwodzenia, zabawiania i izolacji, dopóty telewizja i ci, którzy ją finansują, ci którzy patrzą na nią, i ci którzy tam pracują mogą zauważyć zupełnie inny obraz zbyt późno.
(Edward R. Murrow, Good night and good luck)

Czytaj dalej

Najbardziej wzruszające filmy

Wielki Mike

Najlepsze filmy to te, które wywołują w nas emocje. Nieważne jakie. Radość, smutek, zdumienie, przerażenie, śmiech czy łzy – wszystkie te odczucia są dowodem na to, że historia nie pozostawia nas wobec siebie obojętnymi. A to dodaje mu wartości. Najsilniejszych bodźców dostarczają jednak emocje skrajne – strach i wzruszenie. Dziś o tej drugiej, którą ja – nieznosząca się bać – cenię w kinie szczególnie mocno. Najbardziej wzruszające filmy to bardzo subiektywne zestawienie i jestem bardzo ciekawa, które z poniższych tytułów w Was nie zostawiły zupełnie nic. Sprawdźcie sami. Czytaj dalej

Kino o kobiecych wyzwaniach, czyli filmy o macierzyństwie

164319-cafe-de-flore
Macierzyństwo. Dla jednych stan, rola, tożsamość, styl życia, dla innych spełnienie i synonim kobiecości, jej początek i koniec, jedyny możliwy kierunek, przeznaczenie. Niemożliwe to zdefiniowania i ujęcia w sztywne ramy reguł, intuicyjne i wpisane od pradziejów w naturę kobiety, wypełniane na rozmaite, czasem piękne i godne podziwu, czasem oburzające i przerażające, najczęściej – zupełnie naturalne sposoby. Trudne, krzyżujące w sobie cierpienie i szczęście, łzy radości i smutku, dumę i gorycz, ale zawsze wyjątkowe i nieporównywalne do żadnego przyziemnego doświadczenia.

Kino o kreatorach umysłów, czyli filmy o nauczycielach

doubt-5

Prawdziwy nauczyciel powinien być zawsze najpilniejszym uczniem.

 

Maksym Gorki

 

Kino, jako zwierciadło życia, jest szczególnym miejscem odbicia ludzkiej różnorodności. Portretuje nie tylko nasze cnoty i przywary, zasługi i grzechy, ale przede wszystkim rzuca światło na to, jak realizujemy się w rolach społecznych, w które – z wyboru, przymusu bądź przypadku – wchodzimy. Czytaj dalej