Jason Bourne

jason-bourne-still-1

Bourne odkrywa swoją tożsamość, Bourne wyrusza na krucjatę, Bourne stawia ultimatum, Bourne… No właśnie, co właściwie Jason Bourne może jeszcze zrobić w kolejnej, czwartej już odsłonie swojej ucieczki przed bezlitosną CIA? Na przykład pogrzebać w swojej przeszłości, która skrywa wciąż mnóstwo tajemnic. Naciągane? Nie dla Paula Greengrassa, który na tej idei zbudował 120-minutową jazdę bez trzymanki. Pytanie tylko, czy przynajmniej w połowie tak satysfakcjonującą, jak poprzednie.

Czytaj dalej

Impersonalni (Person of Interest) – czy warto oglądać?

Nie podążam za aktualnymi serialowymi trendami. To już stare dzieje, gdy człowiek miał czas pilnować, by z tygodnia na tydzień oglądać kolejny odcinek ulubionej produkcji małego ekranu. U mnie skończyły się gdzieś na wysokości Gotowych na wszystko, Dr. House’aPlotkary, które faktycznie śledziłam na bieżąco. Dziś seriale oglądam na wstecznym, odgrzewając całe sezony, złoszcząc się sama na siebie, że dopiero teraz po nie sięgnęłam i jednocześnie ciesząc, że nie muszę wyglądać kolejnego odcinka tydzień, miesiąc czy nawet rok, bo już czeka sobie spokojnie w kolejce z kilkunastoma kolejnymi. Ale że do Impersonalnych dotarłam dopiero w tym roku to sobie chyba nigdy nie wybaczę.

Czytaj dalej

Safe House

safe-house-1024
\W temacie filmów sensacyjnych jestem niemalże typową dziewczynką: strzelaniny mnie nie interesują, pościgi irytują i dłużą się, a roztrzaskujących się co chwilę samochodów mi najnormalniej w świecie szkoda. Z tego i kilku innych względów po sensację sięgam rzadko, a jeśli już, to zwykle dlatego, że przyciągnęły mnie znane nazwiska lub – jak w przypadku Safe House – jedno nazwisko: gościa, który po prostu nie występuje w kiepskich filmach. Wyszło pokracznie, bo film – choć kiepski nie jest – do klasyki gatunków też się nie zaliczy, ale Denzel – jak to Denzel – zawsze tak samo dobry. Chociaż tyle.
 
Czytaj dalej