Sully

10257307_watch-the-trailer-for-sully-a-movie-about_86396936_m

Nie mogę nazwać się wielką fanką filmów Clinta Eastwooda. Niby nic do reżysera nie mam, szanuję ogromnie jego pracę i niegasnącą energię do tworzenia, kilka jego filmów autentycznie mnie poruszyło (Rzece tajemnic dałam nawet najwyższą punktację, a Co się wydarzyło w Madison County uważam za jeden z najlepszych melodramatów w historii kina), ale ostatnie tytuły – InvictusMediumJ. EdgarSnajper – mimo doborowej obsady i świetnej realizacji zupełnie mnie nie porwały. Mimo to do Sully’ego podeszłam bez uprzedzeń i także bez oczekiwań. Choć i z nimi, myślę, spodobałby mi się tak bardzo jak się spodobał, bo to naprawdę sensownie pomyślany film.

Czytaj dalej

Most szpiegów

rs_1024x683-151016083950-1024-tom-hanks-bridge-of-spies-movie-101615

W kinie, jak w życiu, gdy z kimś się dobrze dogadujesz, chętnie robisz z nim różne rzeczy. Jeśli łączą cię z nim aspiracje zawodowe, nic nie stoi na przeszkodzie, byście ze sobą współpracowali, kiedy tylko przyjdzie wam na to ochota. A gdy efekt tej współpracy przechodzi najśmielsze oczekiwania – wasze i publiczności – dlaczego by do niej co jakiś czas nie wracać? Tom Hanks coś na ten temat wie. Ze swoimi dwoma przyjaciółmi – Stevenem Spielbergiem i Ronem Howardem – zrealizował łącznie 11 produkcji, z których wszystkie, co do jednego, spotkały się z fantastycznym przyjęciem widzów. I teraz pytanie za sto punktów: czyja była to zasługa? Dobrej fabuły, reżyserii czy dobrego aktorstwa? Wszystkiego jednocześnie? A może przede wszystkim odpowiedniej osoby na pierwszym planie?

Czytaj dalej

Ratując pana Banksa

Ratując pana Banksa

Idealnym odbiorcą Ratując pana Banksa byłby wierny fan cyklu książek o Mary Poppins, zaznajomiony nie tylko z biografią jego autorki, P.L. Travers, ale także musicalem Disneya, obrazującym barwną postać niani Banksów. Ale jeśli nie utożsamiasz się z tym opisem, nic straconego. Film Hancocka spodoba Ci się mimo to. Dlaczego?
 
Czytaj dalej

Kapitan Phillips

930353 - Captain Phillips
Będąc świeżo po seansie świetnego filmu, mam pokusę, by w ogóle nie pisać żadnej recenzji, tylko po prostu wysłać Was bez słowa do kina, byście sami przekonali się, że warto. Tak mogłabym zrobić także teraz (więc jeśli nie macie czasu czytać dalej, możecie zakończyć lekturę już tu z informacją, że na Kapitana Phillipsa iść warto i nawet trzeba), ale pokuszę się o parę słów, bo to w gruncie rzeczy czysta przyjemność pisać o filmie w samych superlatywach. No to piszę.

Czytaj dalej

Atlas chmur

CloudAtlas1
Od seansu minęły godziny, a ja wciąż nie mogę przestać przebierać palcami nad klawiaturą i pozwolić wybrzmieć temu, z czym się gryzę i czym sprawię niektórym – jak myślę – trochę przykrości. A wybrzmieć powinno rozczarowanie, bo Atlas chmur nie okazał się tak zjawiskowy, jak zapowiadano, ani tak epicki, jak obiecywano. To film zrealizowany z szalonym rozmachem, będący wielowymiarową hybrydą gatunkową i mozaiką historii, niosący  odważne, bo holistyczne spojrzenie na człowieka i jego kondycję na przestrzeni setek lat, w której jednak zabrakło jednej, małej, ale niezwykle istotnej rzeczy: nieuchwytnego i cudownego w smaku wrażenia, które chwyta za serce, zapiera dech i zapala oczy ogniem zdumienia, fascynacji i podziwu.
 
Czytaj dalej

Strasznie głośno, niesamowicie blisko

extremely_loud_incredibly_close_welivefilm1
Jedyny oscarowy film, którego nasi dystrybutorzy, nie wiem, nie docenili? nie zauważyli? nie oznaczyli plakietką „dobrze się sprzeda”?, i jego premierę zaplanowali dopiero na czerwiec (mimo że zwiastuny w kinie były do obejrzenia jeszcze w ubiegłym roku, a pierwsza data polskiej premiery przypadała na kwiecień!). Ostatecznie nawet do tej premiery nie doszło – postanowiono od razu wydać film na dvd. Szkoda bardzo, bo film jest naprawdę wart uwagi – z dobrą obsadą, piękną historią i garścią życiowej mądrości. Taki dobry dramat, który poza wymiętą chusteczką pozostawia w nas, przynajmniej na chwilę, coś więcej.
 
Czytaj dalej

Larry Crowne – uśmiech losu

larry-crowne-pic05
Na życzenie czytelnika… Nie, poważnie: sama byłam ciekawa, co to za film, bo słyszałam bardzo dobre opinie o nim. A i Hanksa dawno nie oglądałam, więc tym spieszniej na film wybrać się wypadało.
 
Czytaj dalej