Najlepszy [recenzja]

najlepszy-film

Najlepszy nie bez powodu był na tegorocznym festiwalu w Gdyni jedną z najbardziej oczekiwanych premier. To film Łukasza Palkowskiego, autora wielkiego hitu frekwencyjnego sprzed trzech lat – Bogów. Filmu, który wielu widzom przywrócił wiarę w polską kinematografię, bo okazało się, że można ciekawie, z humorem, bez żenady i jeszcze po polsku. Najlepszy ma duże szanse podtrzymać tę wiarę, bo choć nie jest to film bez wad, ma trzy cechy, które gwarantują nie tylko oglądalność, ale i sympatię widzów: pełnokrwistego bohatera, którego da się lubić i któremu się kibicuje, historię pełną wzlotów i upadków, którą się śledzi z wypiekami na twarzy, i humor, który burzy mury największego zniechęcenia.
Czytaj dalej

Żyć nie umierać

Wśród polskich widzów wciąż pokutuje przekonanie, że współczesna kinematografia rodzima do niczego się nie nadaje, a polskie kino to właściwie tylko filmy pokroju Kac Wawa Listy do M. Oczywiście, to okrutna bzdura, bo każdego roku mamy co najmniej kilka ambitnych i wartych uwagi projektów, ale gdy oglądam takie filmy jak Żyć nie umierać myślę sobie, że twórcy doskonale wyczuwają te nastroje i równie doskonale się do nich dopasowują, oferując filmy do bólu wtórne i wystudiowane. Niszcząc przy tym garść szczerego, świeżego dobra, którą próbują do tego odbioru wnieść ich zdolniejsi koledzy.

Czytaj dalej

Disco Polo

Zwiastun filmowy już dawno przestał być zapowiedzią, prezentującą wybrane sceny filmy – na tyle lakoniczne, by nie zdradzić jego fabuły, wystarczająco atrakcyjne, by zachęcić do obejrzenia go. Dziś w zwiastunach mówi się wszystko, tylko nie to, o czym właściwie jest dany film. Nie jest to regułą, ale takie przypadki jak niedawna zapowiedź Pani z przedszkola, reklamująca kuriozalny dramat z homoseksualizmem w roli głównej jako „komedię, jakiej jeszcze nie było” o pewnej „najbardziej zakręconej rodzinie”, są w kinie coraz częstsze. Disco Polo wpisuje się w ten trend. Jednak o ile wspomniany film Marcina Kryształowicza był właścicielem jednego z najzabawniejszych zwiastunów roku, a w ostatecznym kształcie okazał się wielkim rozczarowaniem, o tyle zwodzący zwiastun „Disco Polo” zapowiada przemiłą niespodziankę.

Czytaj dalej

Bogowie

Wprowadziliście mnie w błąd. Wszyscy wprowadzili mnie w błąd – dystrybutor, krytycy, blogerzy, widzowie. Z waszych opisów, opinii, relacji, recenzji wynikało bardzo czytelnie, że Bogowie to film o Zbigniewie Relidze. Że Kot oddał świetnie nie tylko jego fizjonomię, ale także cechy charakteru i słabości. A przecież to nie jest film o Relidze. To historia polskiej transplantologii w pigułce, lekcja historii dla tych, którzy nie mieli szansy kibicować tej rewolucji na żywo i test wiedzy dla świadków medycznych przełomów. Religa – choć w filmie wysunięty przez Łukasza Polkowskiego na pierwszy plan – był może i najbardziej charyzmatycznym, ale nadal jednym z, jednym z wielu osób, bez których to by się po prostu nie udało.

Czytaj dalej